Menu

Jak płacić mniej za program do mailingu? 10 wskazówek

jak płacić mniej za program do mailingu

Programy do mailingu potrafią kosztować od zera do kilkuset tysięcy złotych miesięcznie w zależności od wielkości bazy kontaktów. Różnica między dobrze dobranym narzędziem a źle dobranym potrafi wynosić kilka tysięcy złotych rocznie, nawet przy niewielkiej liście kontaktów. Problem w tym, że większość firm nigdy nie siada i nie sprawdza, czy faktycznie płaci tyle, ile powinna.

 

Ten artykuł to zbiór konkretnych wskazówek, dzięki którym możesz obniżyć swój rachunek za program do mailingu. Bez ogólników, za to z prawdziwymi cenami i przykładami.

1. Zrozum, za co tak naprawdę płacisz

Zanim zaczniesz szukać oszczędności, musisz wiedzieć, jak w ogóle naliczana jest opłata w Twoim narzędziu. Na rynku funkcjonują dwa główne modele rozliczeń i od tego, który z nich wybierzesz, zależy praktycznie wszystko.

 

  • Model pierwszy: płacisz za liczbę kontaktów na liście. Tak działa większość popularnych narzędzi, w tym GetResponse, MailerLite czy Mailchimp. Masz 2 000 subskrybentów? Płacisz stawkę dla tego progu. Masz 5 100? Płacisz jak za 10 000. Nie ma znaczenia, czy wysyłasz jeden newsletter w miesiącu, czy dziesięć. Liczy się rozmiar Twojej bazy.

  • Model drugi: płacisz za liczbę wysłanych maili. Tak działa np. Brevo (dawniej Sendinblue). Możesz mieć na liście nawet 100 000 kontaktów i nie zapłacisz za to ani grosza. Opłata zależy od tego, ile wiadomości faktycznie wyślesz w danym miesiącu.

Dlaczego to takie ważne? Bo od tego modelu zależy, która wskazówka z tego artykułu zaoszczędzi Ci najwięcej. Jeśli płacisz za kontakty, Twoim priorytetem powinno być czyszczenie listy. Jeśli płacisz za wysyłki, powinieneś skupić się na optymalizacji częstotliwości i segmentacji. 

2. Regularnie czyść swoją listę mailingową

czyszczenie listy mailingowej i segmentacja w programie getresponse

To najszybszy i najłatwiejszy sposób na obniżenie rachunku, a mimo to robi to zaskakująco mało firm.

 

Każda lista mailingowa z czasem się „rozrasta” o kontakty, które nie przynoszą żadnej wartości. Są to osoby, które nie otworzyły żadnego Twojego maila od pół roku. Są to adresy, które już nie istnieją (bo ktoś zmienił pracę albo zlikwidował skrzynkę). Są to duplikaty, boty i przypadkowe zapisy.

 

Wszystkie te kontakty zajmują miejsce na Twojej liście. A jeśli Twoje narzędzie rozlicza się za liczbę kontaktów, to za każdy z nich płacisz.

Jak często czyścić listę? Co najmniej raz na kwartał. Najlepiej co miesiąc, jeśli aktywnie budujesz bazę i regularnie wysyłasz kampanie.

Co usuwać? Na pewno adresy, które się „odbiły” (tzw. hard bounces), bo te skrzynki po prostu nie istnieją. Kontakty, które nie otworzyły żadnego maila od 6 miesięcy, warto najpierw spróbować reaktywować jedną kampanią typu „Czy nadal chcesz otrzymywać nasze wiadomości?”. Jeśli nie zareagują, usuń je bez żalu.

 

Ile możesz zaoszczędzić? Załóżmy, że masz 5 500 kontaktów w MailerLite, z czego 700 jest nieaktywnych. Płacisz za próg 5 000+ kontaktów. Po czyszczeniu lista spada do 4 800 i wracasz do niższego progu cenowego. Przy MailerLite to może być różnica kilkudziesięciu złotych miesięcznie, ale w skali roku robi się z tego kilkaset.

3. Sprawdź, czy nie płacisz za kontakty, do których i tak nie wysyłasz maili

zarządzanie listą mailingową w narzędziu sender

Ta wskazówka jest szczególnie ważna dla użytkowników Mailchimpa, ale dotyczy też kilku innych narzędzi.

 

Mailchimp nalicza opłaty za WSZYSTKIE kontakty w Twojej bazie. To oznacza, że płacisz nie tylko za aktywnych subskrybentów, ale również za osoby, które się wypisały z newslettera, za adresy, które nigdy nie potwierdziły zapisu (tzw. non-subscribed), a nawet za kontakty, które się „odbiły” i nie mogą już otrzymywać wiadomości. Jedyny sposób, żeby przestać za nie płacić, to ręcznie je zarchiwizować lub usunąć.

 

To nie jest drobny szczegół. Lista, która wygląda na 5 000 aktywnych subskrybentów, może w rzeczywistości liczyć 6 500 czy nawet 7 000 kontaktów, jeśli nigdy nie robiłeś porządków. A to oznacza wyższy próg cenowy i wyższy rachunek.

 

Drugi haczyk w Mailchimpie: jeśli ten sam adres e-mail znajduje się w dwóch różnych „audiences” (grupach odbiorców), jest liczony podwójnie. 

 

Dwa razy ten sam kontakt = podwójna opłata.

 

Dla porównania, MailerLite liczy tylko aktywnych subskrybentów. Osoby wypisane i odrzucone adresy nie powiększają Twojego rachunku. To potrafi robić sporą różnicę przy większych bazach.

Co zrobić teraz? Wejdź w ustawienia swojego narzędzia i sprawdź, ile masz kontaktów ogółem, a ile z nich to aktywni subskrybenci. Jeśli różnica jest duża, wiesz już, gdzie szukać oszczędności.

4. Dopasuj model rozliczeń do tego, jak wysyłasz

dostosowanie cennika brevo

To jedna z tych wskazówek, która potrafi obniżyć rachunek nawet o połowę, a mimo to mało kto o niej myśli.

 

Jeśli masz dużą listę kontaktów, ale wysyłasz maile stosunkowo rzadko (np. jeden newsletter w miesiącu), model „płać za kontakty” jest dla Ciebie niekorzystny. Płacisz za całą bazę, niezależnie od tego, ile wiadomości faktycznie wysyłasz.

 

W takiej sytuacji dużo lepszy jest model „płać za wysyłki”, czyli np. Brevo. Darmowy plan Brevo pozwala przechowywać nieograniczoną liczbę kontaktów i wysyłać do 300 maili dziennie (czyli ok. 9 000 miesięcznie) zupełnie za darmo. Najtańszy płatny plan to ok. 9 USD (ok. 36 zł) za 5 000 maili miesięcznie. Uwaga: Brevo nie podaje cen w złotówkach, rozlicza się w dolarach lub euro.

 

Z drugiej strony, jeśli masz mniejszą listę, ale wysyłasz kilka kampanii tygodniowo, lepiej wybrać narzędzie z modelem „za kontakty” i nielimitowanymi wysyłkami. MailerLite w planie Growing Business (od 49 zł/mies. za 500 subskrybentów) pozwala wysyłać bez limitu. Przy częstych wysyłkach do niewielkiej bazy to znacznie korzystniejsze niż płacenie za każdego wysłanego maila.

Prosty test: policz, ile maili wysyłasz średnio w miesiącu (liczba kampanii × rozmiar listy). Porównaj ten wynik z cennikami obu modeli. Odpowiedź, który jest tańszy, często będzie oczywista.

5. Nie przepłacaj za funkcje, których nie używasz

Programy do mailingu kuszą rozbudowanymi planami z dziesiątkami funkcji. Zaawansowane automatyzacje, testy A/B, scoring kontaktów, dedykowane IP, predykcyjna analityka. Brzmi imponująco, ale zadaj sobie pytanie: ile z tych funkcji faktycznie używasz?

 

W GetResponse plan Starter kosztuje 59 zł miesięcznie i wystarcza do wysyłania newsletterów z podstawowymi automatyzacjami. Plan Marketer to już 239 zł. Różnica jest spora, a dla wielu małych firm te zaawansowane funkcje z droższego planu nigdy nie zostaną wykorzystane.

 

Podobnie w MailerLite: plan Growing Business za 49 zł/mies. oferuje nielimitowane wysyłki, automatyzacje, landing pages i formularze zapisu. Plan Advanced za 149 zł/mies. dodaje m.in. edytor HTML, zaawansowane pop-upy i asystenta AI. Jeśli prowadzisz prosty newsletter, te dodatkowe 100 zł miesięcznie po prostu nie ma uzasadnienia.

 

Praktyczna rada: wejdź w swoje narzędzie i sprawdź, z których funkcji korzystałeś w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Jeśli okaże się, że korzystasz tylko z edytora maili, prostych automatyzacji i formularzy, to prawie na pewno możesz przejść na niższy plan.

6. Przejdź na rozliczenie roczne

getresponse cennik nowy

Brzmi banalnie, ale naprawdę wiele osób tego nie robi, choć oszczędność jest natychmiastowa i gwarantowana.

 

Praktycznie każdy program do mailingu oferuje niższą cenę przy rozliczeniu rocznym zamiast miesięcznego. Różnice wyglądają tak:

 

GetResponse daje 18% zniżki przy planie rocznym. Przy planie Starter (59 zł/mies. w rozliczeniu miesięcznym) to oszczędność ponad 125 zł rocznie. Dodatkowo GetResponse oferuje 10% zniżki za ukończenie checklisty startowej, co można połączyć z rabatem rocznym.

 

MailerLite oferuje 10% taniej przy płatności rocznej. Przy planie Growing Business oznacza to, że zamiast 588 zł rocznie (12 × 49 zł) płacisz ok. 529 zł. Niby niewiele, ale po co przepłacać, skoro nie musisz?

 

Mailchimp formalnie nie oferuje standardowej zniżki rocznej na większość planów, choć dla planów Standard i Premium z listą powyżej 10 000 kontaktów dostępne są plany roczne. Warto zapytać dział sprzedaży.

Jedyne pytanie, które musisz sobie zadać: czy planujesz korzystać z tego narzędzia przez najbliższy rok? Jeśli tak, przejście na plan roczny to najprostsza oszczędność, jaką możesz zrobić w ciągu pięciu minut.

7. Rozważ tańsze alternatywy dla swojego obecnego narzędzia

Jeśli korzystasz z droższego narzędzia, bo „tak było od początku” albo „bo wszyscy je znają”, to jest dobry moment, żeby przeliczyć, ile faktycznie tracisz.

Weźmy konkretny przykład: lista 5 000 kontaktów.

 

GetResponse (Starter) to ok. 119 zł miesięcznie za 5 000 kontaktów. MailerLite (Growing Business) to ok. 159 zł miesięcznie za tę samą liczbę (cena w PLN skaluje się z liczbą subskrybentów). Mailchimp (Standard) to ok. 100 USD, czyli po przeliczeniu prawie 400 zł miesięcznie. Brevo, jeśli wysyłasz np. 20 000 maili miesięcznie (4 kampanie × 5 000 kontaktów), mieści się w planie za ok. 25 USD (ok. 90 zł).

 

Różnice są naprawdę znaczące. Ktoś, kto korzysta z Mailchimpa przy 5 000 kontaktów, może zaoszczędzić nawet 3 000–4 000 zł rocznie, przechodząc na tańsze narzędzie o porównywalnych funkcjach.

 

Oczywiście migracja wymaga trochę pracy: trzeba wyeksportować kontakty, przenieść szablony, skonfigurować automatyzacje od nowa. Ale przy takiej różnicy w cenie zwykle zwraca się to w ciągu pierwszego miesiąca.

Ważna uwaga: Mailchimp i Brevo nie podają cen w złotówkach. Rozliczasz się w dolarach (USD), więc ostateczna kwota na fakturze zależy od aktualnego kursu walut, a do tego dochodzi prowizja za przewalutowanie na karcie. Przy GetResponse i MailerLite płacisz w PLN, co oznacza przewidywalny rachunek bez niespodzianek kursowych.

8. Wykorzystaj darmowe plany na start (ale znaj ich ograniczenia)

Jeśli dopiero zaczynasz z mailingiem albo masz niewielką listę, darmowe plany mogą Ci wystarczyć na wiele miesięcy. Nie ma sensu płacić, jeśli nie musisz. Oto co oferują najpopularniejsze narzędzia w swoich darmowych planach (stan na 2026 rok):

 

  • Darmowy plan GetResponse pozwala na bazę do 500 kontaktów i wysyłkę do 2 500 newsletterów miesięcznie. Masz dostęp do kreatora maili, jednego landing page’a i podstawowych automatyzacji. Minusy? Na mailach widoczne jest logo GetResponse, a po 14 dniach tracisz dostęp do funkcji premium (chyba że przejdziesz na plan płatny). Wsparcie po polsku to duży plus.

  • Darmowy plan MailerLite daje do 500 subskrybentów i 12 000 maili miesięcznie. Masz edytor newsletterów, proste automatyzacje, landing page i formularze zapisu. Nie masz za to dostępu do szablonów newsletterów (musisz tworzyć od zera lub w edytorze drag-and-drop), a na dole każdego maila widnieje logo MailerLite.

  • Darmowy plan Brevo wyróżnia się tym, że możesz przechowywać nieograniczoną liczbę kontaktów. Limit dotyczy wysyłki: 300 maili dziennie (ok. 9 000 miesięcznie). Jeśli masz dużą bazę, ale wysyłasz rzadko, to naprawdę atrakcyjna opcja na start.

  • Darmowy plan Mailchimp w 2026 roku to już bardzo okrojona oferta: tylko 250 kontaktów i 500 maili miesięcznie. Na mailach widnieje logo Mailchimpa, nie masz automatyzacji, testów A/B ani planowania wysyłki. Wsparcie mailowe działa tylko przez pierwsze 30 dni. Szczerze? Przy tak niskich limitach trudno prowadzić jakikolwiek realny mailing.

 

Pamiętaj, że limity darmowych planów zmieniają się co jakiś czas (Mailchimp obcinał swoje już kilkukrotnie), więc zawsze sprawdzaj aktualne warunki na stronie danego narzędzia.

9. Pilnuj progów cenowych

To pułapka, o której mało kto mówi, a potrafi kosztować naprawdę sporo.

 

Programy do mailingu nie naliczają opłat liniowo (np. „1 grosz za każdy kontakt”). Zamiast tego mają progi: 500, 1 000, 2 500, 5 000, 10 000, 25 000, 50 000 kontaktów. Dopóki mieścisz się w danym progu, płacisz jedną stawkę. Ale wystarczy, że przekroczysz go o kilka kontaktów, i przeskakujesz do następnego poziomu cenowego.

 

Przykład z MailerLite: za 2 500 subskrybentów płacisz jedną stawkę w planie Growing Business. Ale jeśli Twoja lista urośnie do 2 600, przechodzisz na próg 5 000. Nagle rachunek skacze w górę, mimo że przybyło Ci zaledwie sto osób.

 

Co z tym zrobić? Miej świadomość, przy jakim progu aktualnie jesteś i ile kontaktów dzieli Cię od następnego. Jeśli zbliżasz się do granicy, to idealny moment na czyszczenie listy (wskazówka nr 2). Usunięcie kilkudziesięciu nieaktywnych kontaktów może sprawić, że wrócisz poniżej progu i zaoszczędzisz realną kwotę co miesiąc.

 

Niektóre narzędzia (np. Mailchimp) automatycznie naliczają dopłatę przy przekroczeniu limitu w trakcie cyklu rozliczeniowego, bez ostrzeżenia. Warto ustawić sobie przypomnienie i sprawdzać stan listy regularnie.

10. Negocjuj cenę lub szukaj zniżek

Na koniec coś, o czym większość użytkowników programów do mailingu nie ma pojęcia: ceny podane na stronie to nie zawsze ostateczne ceny.

 

  • Zniżki dla organizacji non-profit są dostępne w wielu narzędziach. GetResponse oferuje do 50% zniżki dla zarejestrowanych organizacji pozarządowych. Mailchimp daje 15% rabatu dla organizacji z certyfikatem 501(c)(3) (odpowiednik statusu OPP). MailerLite również oferuje zniżki dla organizacji non-profit, choć warunki warto sprawdzić indywidualnie.

  • Zniżki edukacyjne są mniej powszechne, ale warto pytać. Niektóre narzędzia oferują specjalne warunki dla szkół, uczelni i organizacji edukacyjnych.

  • Kody promocyjne i oferty partnerskie pojawiają się regularnie, szczególnie przy okazji Black Friday, Cyber Monday i początku roku. Warto też szukać kodów rabatowych na blogach i portalach z recenzjami narzędzi marketingowych.

  • Negocjacje przy migracji. Jeśli przenosisz się z innego narzędzia, nowy dostawca często jest skłonny zaoferować lepsze warunki, żeby Cię przyciągnąć. Warto o to wprost zapytać dział sprzedaży.

  • Negocjacje przy rezygnacji. Brzmi dziwnie, ale działa. Użytkownicy Mailchimpa raportują, że po skontaktowaniu się z działem obsługi i poinformowaniu o zamiarze rezygnacji, otrzymywali rabaty rzędu 10–30% jako zachętę do pozostania. Nie zaszkodzi spróbować.

Podsumowanie

Obniżenie rachunku za program do mailingu nie wymaga wielkich zmian. Czasem wystarczy wejść w ustawienia, usunąć nieaktywne kontakty i przeliczyć, czy nie warto zmienić planu lub narzędzia. Oto najważniejsze wnioski z tego artykułu:

 

Czyść listę regularnie, co najmniej raz na kwartał. Sprawdź, czy Twoje narzędzie nie nalicza opłat za wypisanych i nieaktywnych subskrybentów. Dobierz model rozliczeń do tego, jak często wysyłasz. Nie płać za plan z funkcjami, których nie używasz. Rozlicz się rocznie, jeśli planujesz zostać dłużej. Porównaj ceny, bo różnice między narzędziami bywają ogromne. Pilnuj progów cenowych i nie daj się zaskoczyć skokiem stawki.

 

Każda z tych wskazówek osobno może zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Razem mogą obniżyć roczny koszt e-mail marketingu o kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych.

Quiz Pop-up
4.7/5 - (46 votes)
Udostępnij ten artykuł:
Szymon
Szymon

Specjalista ds. e-mail marketingu i automatyzacji z 5-letnim doświadczeniem. Na co dzień wspiera firmy w skutecznej komunikacji z klientami za pomocą narzędzi typu ESP (Email Service Provider), pomagając im lepiej wykorzystywać potencjał e-mail marketingu w sprzedaży i budowaniu relacji. Doradza zarówno małym biznesom, jak i dużym firmom działającym w modelu B2B oraz B2C. Specjalizuje się w doborze odpowiednich narzędzi do e-mail marketingu, projektowaniu automatycznych sekwencji wiadomości, poprawie dostarczalności i konwersji, a także w integracji systemów mailingowych z CRM-ami, CMS-ami oraz platformami e-commerce. Przez lata testował dziesiątki platform do e-mail marketingu - od prostych rozwiązań dla początkujących po rozbudowane systemy marketing automation. Na MailGrow.pl dzieli się swoją wiedzą i praktycznym doświadczeniem, tworząc recenzje, porównania i poradniki, które pomagają wybrać odpowiednie oprogramowanie.

Artykuły: 219

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *