Przez pięć lat pracy z e-mail marketingiem przetestowałem chyba każdą platformę na rynku – od najprostszych narzędzi dla początkujących po rozbudowane systemy do automatyzacji.
I szybko zauważyłem jedną rzecz.
Dobry mailing to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa to strona, na którą trafia człowiek, zanim zostawi swój adres. Bez dobrze zaprojektowanego landing page nawet najlepsza kampania traci większość leadów po drodze…
Dlatego przy doradzaniu firmom – i tym małym, i tym większym z sektora B2B czy B2C – landing page wraca u mnie w rozmowie praktycznie zawsze. Klienci pytają o to samo: w czym to w ogóle postawić, żeby nie przepłacić i nie utknąć w narzędziu, które po miesiącu okaże się ślepą uliczką. To pytanie wcale nie jest takie proste, bo kreatorów są dziś dziesiątki i każdy obiecuje, że jest najlepszy.
Ten ranking to mój subiektywny przegląd narzędzi, które realnie sprawdziłem albo z którymi pracowałem przy projektach klientów. Przy każdym narzędziu znajdziesz, do czego się nadaje, komu je polecam i gdzie leży haczyk, bo wady ma każde z nich. Chcę, żebyś po przeczytaniu wiedział nie tyle „które jest najlepsze”, co które będzie najlepsze konkretnie dla Ciebie.
Spis treści
ToggleTOP 10 najlepszych kreatorów landing pages, które polecam
- MailerLite – proste narzędzie z kreatorem przeciągnij i upuść, które łączy budowę landing page z wysyłką newsletterów w jednej cenie.
- GetResponse – polska platforma typu wszystko w jednym, gdzie landing page, e-mail marketing i lejek sprzedażowy działają pod jednym dachem.
- Landingi – polskie narzędzie skupione tylko na landing page’ach, z ponad 400 szablonami, smart sections i wsparciem po polsku.
- WebWave – polski kreator, w którym poza landing page zbudujesz pełną stronę firmową, a w cenie dostaniesz hosting, SSL i wsparcie.
- Elementor – wtyczka do WordPressa z setkami szablonów i wizualnym edytorem, jedna z tańszych opcji dla osób siedzących już na tym systemie.
- Hostinger – szybki, przyjazny początkującym kreator z narzędziami AI, które w kilka sekund wygenerują teksty, układ i grafiki.
- Canva – znana z grafiki aplikacja, która ma teraz własny kreator prostych, jednostronicowych landing page w tym samym, łatwym edytorze.
- Unbounce – mocno skrojone pod konwersję narzędzie z precyzyjnym edytorem i funkcją Smart Traffic, ale jedno z droższych w zestawieniu.
- Leadpages – narzędzie tylko do landing page, lubiane za czyste szablony, brak limitów ruchu i asystenta Leadmeter podpowiadającego, co poprawić.
- Instapage – najdroższe narzędzie w rankingu, naszpikowane funkcjami pod konwersję jak mapy ciepła czy dynamiczne podmienianie tekstu, sensowne dla dużych zespołów.
MailerLite znam od lat i używam go głównie do e-mail marketingu, ale po ostatnich aktualizacjach śmiało stawiam go na pierwszym miejscu. Ma jeden z najprostszych kreatorów landing page, jakie testowałem, a mimo to spokojnie zbudujesz w nim naprawdę profesjonalną stronę docelową.
Działa na zasadzie przeciągnij i upuść, więc układasz wszystko wizualnie, bez dotykania kodu. Zrobisz landing page z zapisem na newsletter, rejestracją na webinar, e-bookiem do pobrania, a nawet sprzedażą produktów cyfrowych.
Kiedyś ten kreator był dość ubogi, dziś to dla mnie najlepszy wybór, zwłaszcza że w jednej cenie dostajesz też wysyłkę newsletterów, czyli to, do czego MailerLite służy przede wszystkim.
Komu polecam: freelancerom, twórcom i małym firmom, które chcą mieć landing page i e-mail marketing w jednym narzędziu, bez przepłacania.
Zalety
Bardzo prosty kreator, ruszysz bez kursów i instrukcji
Landing page i wysyłka maili w jednym, nie musisz spinać dwóch narzędzi
Gotowe, responsywne szablony, które dobrze wyglądają na urządzeniach mobilnych
Formularze, pop-upy i automatyzacja od razu pod ręką
Niska cena jak na to, ile dostajesz
Wady
Cena rośnie razem z liczbą kontaktów w bazie, więc przy dużej liście zrobi się drogo
Darmowy plan pozwala dziś tylko na jeden landing page, do poważnej pracy nie wystarczy
Mało rozbudowane statystyki, do głębszej analizy konwersji przyda się zewnętrzne narzędzie
Cennik
Płatny plan Comfort zaczyna się od 55 zł miesięcznie i pozwala zbudować do 10 stron docelowych. Droższy Power kosztuje od 179 zł miesięcznie i daje już nielimitowaną liczbę landing page.
Pamiętaj tylko, że cena rośnie wraz z liczbą kontaktów w bazie, tak samo jak w niemal każdym narzędziu do e-mail marketingu. Jest też darmowy plan, ale po ostatnich zmianach starczy raczej na testy niż na realne działanie.
Przeczytaj też: Recenzja MailerLite – moja szczera opinia…
GetResponse to polski weteran, który urósł do platformy typu wszystko w jednym. Do wyboru masz sporo szablonów landing page, od stron zapisu po strony pod webinary, i wszystkie są responsywne, więc dobrze wyświetlają się na urządzeniach mobilnych. Możesz też puścić testy A/B, żeby sprawdzić, który układ strony lepiej zamienia odwiedzających w potencjalnych klientów.
Sens GetResponse widać najlepiej wtedy, gdy landing page to dla ciebie tylko część układanki. Dostajesz tu formularze zapisu, autorespondery i automatyzację maili, więc lead z landing page od razu trafia do sekwencji, która podgrzewa go do zakupu.
Kreator stron jest wpięty w lejki konwersji, co ułatwia budowę całej ścieżki sprzedaży w jednym miejscu, bez spinania kilku narzędzi.
Komu polecam: małym i średnim firmom oraz sklepom, które chcą mieć landing page, e-mail marketing i lejek sprzedażowy pod jednym dachem.
Zalety
Landing page, mailing i lejek sprzedażowy w jednym narzędziu
Sporo gotowych, responsywnych szablonów pod różne cele
Testy A/B do poprawiania współczynnika konwersji
Własna domena bez dodatkowej opłaty
Pełne wsparcie i interfejs po polsku, płatność w złotówkach
Wady
Kreator przeciągnij i upuść bywa toporny, trudniej dopracować stronę do detalu
Osobną wersję strony robisz pod komputer i osobną pod mobile, co potrafi męczyć
Szablony nie należą do najnowocześniejszych na rynku
W najtańszym planie tylko jedna automatyzacja, lejki sprzedażowe dopiero w droższych pakietach
Cennik
Najtańszy plan Starter zaczyna się od 59 zł miesięcznie i daje pełny dostęp do kreatora landing page. To uczciwy punkt startowy, bo poza stronami dostajesz w nim także podstawowy e-mail marketing.
Trzeba tylko pamiętać o dwóch rzeczach: cena rośnie razem z liczbą kontaktów w bazie, a bardziej rozbudowana automatyzacja i funkcje e-commerce odblokowują się dopiero w planie Marketer, który kosztuje od 239 zł miesięcznie.
Jest też darmowy plan z jednym landing page i limitem odwiedzin, na sam start do przetestowania w zupełności wystarczy.
Zobacz jak to wygląda w praktyce 👇
W tym filmie pokazuję krok po kroku, jak zrobić landing page z formularzem do zbierania adresów e-mail. Może to być zapis na newsletter, pobranie e-booka, dołączenie do kursu online albo rejestracja na webinar – metoda działa z każdą rzeczą, którą oferujesz w zamian za adres e-mail.
Przechodzimy przez cały proces od początku do końca: zakładanie konta, tworzenie listy kontaktów, wybór szablonu, edycję wyglądu strony, dodanie i konfigurację formularza, sprawdzenie wersji mobilnej i wreszcie publikację landing page’a. Na koniec pokazuję też, jak ustawić prostą automatyzację, dzięki której każda osoba zapisująca się przez formularz dostanie automatycznie e-maila powitalnego.
Cały poradnik nagrywam na przykładzie planu GetResponse Free, bo z tego narzędzia korzystam najczęściej i uważam je za najbardziej kompletne rozwiązanie na rynku.
Przeczytaj też: Recenzja GetResponse – moja szczera opinia po kilku latach…
Landingi to polskie narzędzie skupione wyłącznie na jednym: budowaniu landing page. I to widać. Kreator jest chwalony za intuicyjność, masz tu ponad 400 szablonów, a do tego osobny edytor stron z podziękowaniem, który domyka całą ścieżkę po wypełnieniu formularza.
Fajnie działają też smart sections, czyli inteligentne sekcje. Zmieniasz jeden element na jednej stronie, a poprawka sama wskakuje w te same sekcje na pozostałych landing page’ach. Przy kilku stronach naraz oszczędza to mnóstwo klikania.
Skoro zdjęcia na stronie docelowej to praktycznie obowiązek, przyda ci się wbudowana biblioteka grafik. Landingi ma ją zintegrowaną z Unsplash, więc tysiące zdjęć masz od ręki. Przełączysz się też między widokiem na komputer i na telefon, żeby dopieścić wersję mobilną. Liczba własnych domen, które podepniesz, zależy od planu.
Komu polecam: firmom i marketerom w Polsce, którzy chcą narzędzie tylko do landing page, z polskim wsparciem i fakturą VAT, bez dokładania do tego całego pakietu mailingowego.
Zalety
Ponad 400 szablonów i bardzo intuicyjny edytor
Smart sections, czyli jedna zmiana rozchodzi się po wszystkich stronach
Biblioteka zdjęć z Unsplash prosto w kreatorze
Osobny kreator strony z podziękowaniem
Polski interfejs, wsparcie po polsku i faktura VAT
Wady
Edytor potrafi się wolno ładować, co irytuje przy szybkiej poprawce
Plany mają miesięczny limit odwiedzin, po przekroczeniu trzeba dopłacić
Część szablonów wygląda mało nowocześnie
Cennik
Plan Lite kosztuje 119 zł miesięcznie i sprawdzi się przy mniejszych, początkujących projektach. Wyżej jest Professional za 249 zł miesięcznie, czyli opcja pod marketerów i agencje, z naciskiem na optymalizację konwersji. Przy płatności rocznej wychodzi taniej.
Jedna rzecz, o której trzeba pamiętać przy wyborze planu: każdy pakiet ma limit unikalnych odwiedzin w miesiącu. Jeśli landing page mocno chwyci i ruch przeskoczy próg, dokładasz za kolejne pakiety wizyt. Warto to policzyć z góry, zwłaszcza jeśli puszczasz płatne reklamy.
Przeczytaj też: Recenzja Landingi – dlaczego (nie) polecam? Moja opinia.
WebWave to jeden z popularniejszych polskich kreatorów stron internetowych, w którym zbudujesz zarówno klasyczną witrynę, jak i landing page. Masz tu sporo darmowych szablonów edytowalnych metodą przeciągnij i upuść. Możesz też zacząć od czystej karty i ułożyć wszystko po swojemu albo oddać robotę sztucznej inteligencji, która na podstawie kilku zdań o twojej firmie sama postawi pierwszą wersję strony.
To platforma o naprawdę szerokim zakresie. Poza nowoczesnymi stronami docelowymi założysz tu sklep internetowy, podepniesz własną domenę, obsłużysz firmowe skrzynki pocztowe z poziomu jednego panelu, a do tego dostajesz hosting, support i darmowy certyfikat SSL. Sam, kiedy pierwszy raz odpalałem ten edytor, potrzebowałem chwili, żeby się oswoić z tą precyzją do jednego piksela, ale gdy już złapiesz flow, projektuje się w nim bardzo wygodnie.
Kreator landing page ma wbudowany analizator SEO, więc od razu zadbasz o pozycjonowanie i o to, jak stronę widzi Google. Twórcy przygotowali cztery typy stron docelowych pod konkretne cele: Lead Generation z rozbudowanymi formularzami do pozyskiwania leadów, Click-through pod decyzje zakupowe, Sales Page do sprzedaży usług i produktów oraz Microsite, czyli landing w bardziej rozbudowanej formie z dodatkowymi materiałami.
Do tego masz bazę zdjęć i automatyczną wersję responsywną na urządzenia mobilne, którą w razie potrzeby dopieścisz ręcznie.
Komu polecam: małym firmom, freelancerom i agencjom w Polsce, które chcą mieć landing page i pełną stronę firmową w jednym, z hostingiem i wsparciem po polsku.
Zalety
Landing page i pełna strona www w jednym narzędziu
Darmowe szablony i edytor przeciągnij i upuść z dokładnością do piksela
Budowa strony z pomocą AI w kilka minut
Wbudowany analizator SEO pod pozycjonowanie
Hosting, darmowy certyfikat SSL, codzienne kopie zapasowe i monitoring 24/7 w cenie
Wady
Edytor pixel-perfect daje swobodę, ale na start wymaga chwili nauki
Pełne narzędzia SEO dopiero w wyższych planach
Sklep internetowy odblokujesz tylko w najdroższym planie Business
Cennik
Płatne plany w rozliczeniu rocznym zaczynają się od 33 zł miesięcznie za Starter, przez 45 zł za Pro, aż po 65 zł za Business z pełnym modułem sklepu. W każdym płatnym planie hosting, SSL i wsparcie są wliczone, więc nie dochodzą osobne faktury. Możesz też przetestować narzędzie bez podawania karty, żeby sprawdzić, czy ten sposób pracy ci pasuje, zanim zdecydujesz się na konkretny pakiet.
Niestety jakiś czas temu zrezygnowali z darmowego planu w ofercie.
Przeczytaj też: Recenzja WebWave – czy warto używać tego kreatora stron?
Elementor to wtyczka do WordPressa, w której zaprojektujesz efektowny landing page w wizualnym edytorze. Działa na widgetach, czyli gotowych elementach, które przeciągasz i upuszczasz na stronę: formularze zapisu, ikony, akordeony i sporo innych. Darmowy plan daje podstawowe widgety i szablony, a Elementor Pro odblokowuje resztę, w tym integracje z innymi narzędziami i własny kod CSS.
Mocną stroną jest biblioteka z setkami szablonów, zarówno całych landing page’y, jak i pojedynczych sekcji. Wybierasz punkt startowy, łączysz kilka układów i przerabiasz wszystko pod siebie. Do tego Elementor jest jednym z tańszych rozwiązań w tym zestawieniu, więc jeśli siedzisz na WordPressie i masz ograniczony budżet, to bardzo sensowny wybór.
Komu polecam: użytkownikom WordPressa, którzy chcą tworzyć landing page bezpośrednio na swojej stronie, w niskiej cenie i z pełną kontrolą nad wyglądem.
Zalety
Setki szablonów landing page’y i gotowych sekcji
Wizualny edytor przeciągnij i upuść z mnóstwem widgetów
Jedna z najtańszych opcji w rankingu
Darmowy plan na start i własny kod CSS w wersji Pro
Wady
Działa wyłącznie na WordPressie, poza nim nie skorzystasz
Czasem gubi odstępy między akapitami, a poprawianie tego potrafi zająć chwilę
Cennik
Elementor Pro rozliczany jest rocznie i zaczyna się od około 59 dolarów za rok na jedną stronę, czyli mniej więcej 240 złotych. Wyższe plany obejmują kolejno 3 i 25 witryn, więc skalują się pod freelancerów i agencje obsługujące wielu klientów. Sam plugin Elementor w wersji podstawowej jest darmowy, dzięki czemu spokojnie sprawdzisz, czy to narzędzie dla ciebie, zanim dołożysz do Pro.
Przeczytaj też: Recenzja Elementor – czy jest sens go używać?
Hostinger jest czysty, szybki i przyjazny początkującym, przez co wyprzedza kilka topornych kreatorów, na które się człowiek nieraz natknie. Do tego wbudowane narzędzia AI potrafią w kilka sekund wygenerować teksty, układ strony, a nawet grafiki. Stronę firmową albo prosty landing page postawisz tu dosłownie w minutę.
Hostinger wychodzi poza podstawy. Masz tu wbudowaną rezerwację terminów i funkcje e-commerce, więc spokojnie coś sprzedasz albo przyjmiesz zapisy na wizyty. Przydaje się też tryb wielojęzyczny: tworzysz kilka wersji tej samej strony docelowej w różnych językach i ogarniasz je w jednym projekcie. Jak z czasem przerośniesz kreator, możesz wyeksportować stronę do WordPressa, choć z pewnymi ograniczeniami.
Komu polecam: małym firmom i freelancerom, którzy chcą szybko i tanio odpalić nowoczesny landing page, bez ślęczenia nad konfiguracją.
Zalety
Bardzo prosty, szybki edytor przeciągnij i upuść
Narzędzia AI do tekstów, układu i grafik
Rezerwacja terminów i sprzedaż produktów w pakiecie
Wbudowane ustawienia SEO, analityka i obsługa wielu języków
Możliwość późniejszego eksportu strony do WordPressa
Wady
Mało szablonów stworzonych pod same landing page
Brak testów A/B i głębszych narzędzi do optymalizacji konwersji
Dostarczanie lead magnetów wymaga osobnego narzędzia Hostingera (Reach)
Nie ma darmowego planu, żeby przetestować kreator przed zakupem
Cennik
Kreator stron Hostinger ma dwa plany: Premium i Business. Cena standardowa to 49,99 zł miesięcznie, ale przy opłacie z góry za dłuższy okres potrafi spaść nawet do kilkunastu złotych miesięcznie. Darmowego planu nie ma, za to dostajesz 30-dniową gwarancję zwrotu pieniędzy, więc bez ryzyka sprawdzisz, czy to narzędzie dla ciebie.
Przeczytaj też: Hostinger (kreator stron) – oto moje doświadczenia i opinia.
Canva kojarzy się głównie z grafiką, ale od jakiegoś czasu ma też własny kreator stron, w którym złożysz jednostronicowy landing page. Jeśli kiedykolwiek robiłeś cokolwiek w Canvie, od razu poczujesz się jak w domu, bo edytor jest dokładnie ten sam: przeciągasz i upuszczasz elementy w dowolne miejsce, a do dyspozycji masz setki gotowych szablonów, które naprawdę ładnie wyglądają. Dorzucasz logo, kolory i czcionki swojej marki i w kilka minut masz stronę gotową do publikacji.
Największy sens Canva ma wtedy, gdy i tak korzystasz z niej do reszty materiałów. Wszystko trzymasz w jednym miejscu, projekt jest spójny wizualnie, a stronę opublikujesz za darmo na subdomenie. To rozwiązanie pod proste, ładne landing page’e, a nie pod rozbudowane lejki sprzedażowe.
Komu polecam: osobom i małym firmom, które już używają Canvy do grafik i chcą szybko, bez kombinowania, postawić prosty i estetyczny landing page.
Zalety
Ten sam prosty edytor co w Canvie, zero nauki od zera
Setki ładnych, responsywnych szablonów
Spójność z resztą materiałów graficznych marki
Publikacja za darmo na subdomenie, z certyfikatem SSL
Współpraca w czasie rzeczywistym z zespołem
Wady
Tylko strony jednostronicowe, na większy serwis się nie nada
Brak osobnego edytora mobilnego, wersja na telefon potrafi się rozjechać po zmianach
Podstawowe SEO i brak testów A/B czy narzędzi pod optymalizację konwersji
Własną domenę i analitykę odblokujesz dopiero w planie Pro
Cennik
Sam kreator stron jest darmowy. Stronę opublikujesz bez opłat na subdomenie my.canva.site, z drobnym brandingiem Canvy. Żeby podpiąć własną domenę i sprawdzać statystyki odwiedzin, potrzebujesz planu Pro, który kosztuje około 15 dolarów miesięcznie, a w rozliczeniu rocznym wychodzi taniej.
Pro daje też dostęp do pełnej biblioteki grafik i narzędzi AI, więc opłaca się głównie wtedy, gdy używasz Canvy także do innych projektów.
Przeczytaj też: Automatyzacja marketingu – przykłady użycia w firmach.
Unbounce ma jeden z najpotężniejszych edytorów przeciągnij i upuść na rynku. Poza zwykłym dodawaniem elementów możesz przesuwać je po stronie praktycznie bez ograniczeń, więc ustawisz każdy fragment co do piksela. Gotowy landing page opublikujesz na własnej domenie albo wpniesz w WordPressa przez wtyczkę Unbounce.
To narzędzie skrojone pod konwersję. Sporo funkcji służy tu wyłącznie temu, żeby wycisnąć z landing page jak najwięcej potencjalnych klientów. Najgłośniejszą jest Smart Traffic, czyli mechanizm, który z pomocą AI analizuje odwiedzających i każdemu pokazuje tę wersję strony, która ma największą szansę go przekonać. Robi to automatycznie, bez ręcznego ślęczenia nad testami.
Komu polecam: firmom i zespołom marketingowym, które puszczają płatne reklamy z większym budżetem i traktują współczynnik konwersji jak najważniejszy wskaźnik. Dla freelancera z małym ruchem to przerost formy nad treścią.
Zalety
Bardzo precyzyjny edytor, ustawisz elementy co do piksela
Mocny nacisk na optymalizację konwersji
Smart Traffic, czyli sztuczna inteligencja kierująca ruchem
Publikacja na własnej domenie lub w WordPressie
Wady
Wysoka cena, jedna z najdroższych opcji w rankingu
Szablony obejmują całe strony, nie pomieszasz sekcji z różnych wzorów
Tylko jeden formularz na landing page
Testy A/B dopiero w droższym planie, a Smart Traffic jeszcze wyżej
Cennik
Unbounce nie ma darmowego planu, jest za to 14-dniowy okres próbny. Realny start to plan Build za 99 dolarów miesięcznie, w którym dostajesz sam kreator bez testów A/B. Te odblokujesz dopiero w planie Experiment za 149 dolarów, a flagowy Smart Traffic w jeszcze droższym Optimize.
Przy rozliczeniu rocznym ceny spadają o jakieś 25 procent. Trzeba też pilnować miesięcznego limitu odwiedzin, bo po jego przekroczeniu dochodzą dopłaty.
Przeczytaj też: Ile kosztuje kreator stron WWW? Analiza kosztów.
Leadpages to narzędzie skupione wyłącznie na landing page’ach, lubiane za czyste, profesjonalnie wyglądające szablony i prostotę. Poza zwykłym podziałem na branże możesz tu filtrować wzory po typie strony docelowej, stylu, a nawet kolorze, więc szybko trafisz na ten, który najbardziej ci pasuje. Wbudowany asystent Leadmeter ocenia w czasie rzeczywistym potencjał konwersji twojej strony i podpowiada, co poprawić, żeby lepiej zamieniała ruch w klientów.
Fajne jest to, ile dodatków masz tu od ręki. Liczniki odliczające czas, rezerwacje przez Calendly, a nawet rezerwacje stolików przez OpenTable. Nie każdy kreator daje takie rzeczy bez kombinowania. Stronę opublikujesz na własnej domenie albo na subdomenie. W parze z brakiem limitów ruchu robi się z tego sensowna opcja dla firm, które realnie skalują kampanie.
Komu polecam: małym i średnim firmom, które chcą skuteczny landing page pod pozyskiwanie leadów i nie chcą martwić się limitami odwiedzin.
Zalety
Czyste, dobrze konwertujące szablony, filtrowane też po typie i kolorze
Brak limitów ruchu i leadów we wszystkich planach
Leadmeter podpowiadający, jak podnieść współczynnik konwersji
Sporo gotowych dodatków, jak liczniki czy rezerwacje Calendly i OpenTable
Własna domena lub subdomena do wyboru
Wady
Edytor bywa nieintuicyjny, część opcji jest schowana i trzeba ich poszukać
Testy A/B i mocniejsze narzędzia optymalizacji dopiero w wyższym planie
Cennik
Leadpages nie ma darmowego planu, jest za to 14-dniowy okres próbny. Najtańszy plan startuje od około 49 dolarów miesięcznie i już w nim dostajesz nielimitowany ruch oraz leady, co przy płatnych kampaniach realnie chroni budżet.
To wciąż konkretny wydatek, ale na tle bezpośrednich rywali pokroju Unbounce czy Instapage Leadpages wypada taniej. Testy A/B, Smart Traffic i głębsza optymalizacja konwersji są w wyższych pakietach. Przy płatności rocznej ceny spadają o jakieś 25 procent.
Przeczytaj też: Recenzja Leadpages – dlaczego nie polecam i co będzie lepsze?
Instapage daje ponad 100 szablonów landing page, a sprytna funkcja Instablocks pozwala zapisać raz dopracowane bloki strony i wrzucać je do kolejnych projektów, bez budowania od zera.
Edytor jest swobodny, więc przeciągasz treści praktycznie w dowolne miejsce i układasz stronę dokładnie tak, jak chcesz. Po publikacji śledzisz wyniki w szczegółowych raportach: od konwersji w danym okresie po źródła ruchu, czyli organiczny, płatny czy mieszany.
To narzędzie naszpikowane funkcjami pod konwersję. Masz tu mapy ciepła, dynamiczne podmienianie tekstu pod frazy, których szukał odwiedzający, a strony stoją na autorskiej technologii Thor Render Engine, która pilnuje, żeby ładowały się szybko. Własną domenę oczywiście podepniesz. Problem w tym, że najlepsze rzeczy siedzą w najwyższych planach, a sama platforma kosztuje tyle, że dla mniejszej firmy ciężko to obronić.
Komu polecam: dużym zespołom i firmom, które przepalają spore budżety na reklamę i potrzebują maszyny do wyciskania konwersji. Freelancer czy mała firma znajdą tu więcej, niż realnie wykorzystają.
Zalety
Swobodny edytor i szablony, plus bloki Instablocks do ponownego użycia
Mocne narzędzia pod optymalizację konwersji, jak mapy ciepła
Dynamiczne podmienianie tekstu pod intencję odwiedzającego
Szybkie ładowanie dzięki technologii Thor Render Engine
Wady
Najdroższe narzędzie w całym zestawieniu
Już najtańszy plan ma limit 15 000 unikalnych odwiedzin miesięcznie
Testy A/B dopiero w planie Optimize, a część funkcji tylko w planie na wycenę
Cennik
Instapage nie ma darmowego planu, jest tylko 14-dniowy okres próbny. Najtańszy plan Create kosztuje 99 dolarów miesięcznie i obejmuje nielimitowane konwersje, ale ruch jest ograniczony do 15 000 unikalnych odwiedzin.
Testy A/B i mocniejszą optymalizację dostajesz dopiero w planie Optimize za 199 dolarów, a najbardziej zaawansowane funkcje, jak AdMap czy personalizacja ad-to-page, są w planie Convert wycenianym indywidualnie. Przy rozliczeniu rocznym płacisz mniej więcej 20 procent mniej.
Przeczytaj też: Lista 20 najlepszych narzędzi marketingowych (moim zdaniem).
Darmowy kreator landing page: kiedy wystarczy, a kiedy lepiej dopłacić
Zanim wydasz złotówkę, sprawdź, czy nie wystarczy ci darmowy kreator landing page. Z mojego doświadczenia darmowy landing ma sens w trzech sytuacjach: gdy dopiero zaczynasz, gdy chcesz przetestować jeden pomysł, albo gdy potrzebujesz prostej strony zapisu i tyle. Z rankingu wyżej darmowy kreator znajdziesz między innymi w Canvie, MailerLite i w darmowym planie GetResponse.
Granice widać szybko. Darmowy plan zwykle ogranicza liczbę stron, miesięczny ruch albo dokłada drobny branding narzędzia. Im poważniej traktujesz stronę docelową, tym szybciej te limity zaczną uwierać.
Mimo to nie ma co od razu sięgać po płatny pakiet.
Najpierw stwórz landing page w darmowej wersji, zobacz, jak ci się w danym narzędziu pracuje, i dopiero wtedy decyduj. Darmowy kreator landing page w zupełności wystarczy, żeby wyrobić sobie zdanie, zanim cokolwiek opublikujesz w internecie.
Jak wybrać kreator landing page pod siebie
Nie ma jednego najlepszego narzędzia, jest tylko najlepsze dla ciebie. Zacznij od własnych potrzeb: ile stron realnie postawisz i czy zależy ci bardziej na prostocie, czy na kontroli nad każdym pikselem. Dla jednych liczy się wygoda intuicyjnego kreatora, w którym ruszysz bez instrukcji, dla innych to, jak łatwo dostosować gotowy szablon do swojej marki.
Pomyśl też, do kogo piszesz. To, co najbardziej przemawia do twoich odbiorców, powinno wyznaczać wygląd i ton strony, a nie odwrotnie.
Jeśli siedzisz już na WordPressie, naturalnym wyborem będzie Elementor. Jeśli pracujesz w większych firmach czy agencjach, które chcą mieć pełną kontrolę nad każdym detalem, prędzej spojrzysz w stronę Unbounce albo Instapage. Mała firma czy freelancer częściej dobrze poczują się w MailerLite, Hostingerze lub WebWave.
Funkcje, które są moim zdaniem bardzo ważne
Analityka i konwersja
Ładny landing page to dopiero połowa roboty. Druga połowa to sprawdzanie, czy strona faktycznie działa. Tu przydają się wbudowane narzędzia analityczne, które pokażą, ilu odwiedzających zostawia kontakt, a ilu odpada. Bez tego strzelasz w ciemno.
Proste narzędzia analityczne znajdziesz w większości kreatorów z rankingu, ale jeśli zależy ci na testach A/B i mapach ciepła, czyli zaawansowanych narzędzi analitycznych, szukaj raczej w Unbounce, Leadpages albo Instapage. To właśnie one pomagają zoptymalizować współczynnik konwersji, zamiast zgadywać, co poprawić.
SEO i ruch z wyszukiwarki
Jeśli chcesz, żeby ludzie trafiali na stronę prosto z Google, nie pomijaj optymalizacji SEO. Część kreatorów, jak WebWave czy Hostinger, ma ustawienia SEO na pokładzie, więc tytuły, opisy i strukturę ogarniesz bez wtyczek. Reszta zależy od ciebie: atrakcyjne treści, które realnie odpowiadają na pytania odwiedzających, zrobią więcej niż najładniejszy szablon. A jak dorzucisz do tego ruch z reklam na Facebooku, masz dwa źródła odwiedzin zamiast jednego.
Leady i sprzedaż
Sednem landing page jest najczęściej generowanie leadów, czyli zbieranie kontaktów, które potem zamienisz w klientów. Dlatego patrz, czy narzędzie spina się z mailingiem albo z systemem CRM, bo lead, który nigdzie nie wpada, szybko stygnie.
Bez systemu CRM lub listy mailingowej kontakty po prostu się marnują. Narzędzia, które łączą stronę, formularze i automatyzację w jedno, robią z kreatora kompleksowe narzędzie marketingowe, a nie sam edytor stron.
Takie połączenie pozwala wyciągnąć z landing page pełen potencjał i realnie zwiększać sprzedaż. Dla agencji interaktywnych i wszystkich, którzy żyją z tworzenia stron na zlecenie, dodatkowym atutem bywa obsługa wielu klientów z jednego konta.
Najczęściej zadawane pytania
Czy darmowy kreator wystarczy do pierwszej kampanii?
Na start zwykle tak. Postawisz prostą stronę, zbierzesz pierwsze zapisy i sprawdzisz, czy pomysł chwyta. Największą wadą darmowych planów jest limit stron i ruchu, więc gdy kampania ruszy z kopyta, i tak przesiądziesz się na płatny pakiet.
Czy potrzebuję osobnego narzędzia do mailingu?
Zależy od narzędzia. MailerLite i GetResponse mają landing page i wysyłkę maili w jednym, więc nie musisz nic spinać. Jeśli wybierzesz kreator skupiony tylko na stronach, mailing i CRM podłączysz osobno.
Co z WordPressem?
Jeśli już masz stronę na WordPressie, najprościej zostać w tym ekosystemie i użyć Elementora. Łatwo dostosujesz wygląd, a stronę docelową zbudujesz bez wychodzenia z panelu, który już znasz.



