
Z Webflow pracuję już od dłuższego czasu – stawiałem w nim strony dla klientów, testowałem sklep internetowy, a nawet bawiłem się animacjami i integracjami, żeby sprawdzić, ile faktycznie można z niego wycisnąć.
Na papierze brzmi to świetnie: kreator stron no-code, pełna swoboda projektowa, brak ograniczeń typowych dla WordPressa czy Wix. Brzmi jak spełnienie marzeń, prawda?
No właśnie… tylko że Webflow to narzędzie, które potrafi jednocześnie zachwycać i wkurzać. Z jednej strony daje kontrolę nad każdym szczegółem strony, z drugiej – ma krzywą uczenia się, która potrafi zabić cały entuzjazm w pierwszym tygodniu.
W tej recenzji pokażę Ci, jak Webflow wypada w praktyce:
co faktycznie robi dobrze,
gdzie kompletnie zawodzi,
ile kosztuje i czy jego plany mają w ogóle sens,
oraz czy to jest platforma dla Ciebie, czy lepiej uciekać do WordPressa.
Nie będzie tu marketingowych sloganów – tylko moje własne doświadczenia z pracy na Webflow, bez filtra.
Recenzja Webflow – szybki skrót
Moim zdaniem Webflow to jeden z najbardziej zaawansowanych kreatorów stron na rynku – i zdecydowanie najlepszy, jeśli zależy Ci na profesjonalnym wyglądzie strony.
Edytor daje ogromną kontrolę nad każdym elementem – przypomina raczej Figmę niż prosty kreator typu „przeciągnij i upuść”.
Dzięki temu możesz stworzyć stronę, która wygląda jak projekt kodowany od zera przez web developera. Do tego dochodzi świetny CMS, który pozwala budować blogi, portfolia czy dynamiczne strony firmowe dokładnie tak, jak chcesz.
Bardzo dobrze wypadają też animacje i interakcje – można je ustawiać bez kodu, a efekt końcowy robi wrażenie na poziomie stron premium. Hosting wbudowany w Webflow jest szybki i bezobsługowy (AWS + CDN), a pod kątem SEO platforma daje pełną kontrolę nad tytułami, meta opisami, mapą strony czy altami do zdjęć.
Webflow ma też świetne szablony – ponad 7 000 projektów, w tym wiele nowoczesnych i naprawdę dobrze zaprojektowanych. Do tego dochodzą integracje, w tym Zapier i Figma, które sprawiają, że można spokojnie rozbudować stronę o dodatkowe funkcje.
Nie jest jednak idealnie – Webflow ma skomplikowany cennik i wymaga trochę czasu na naukę. To nie jest kreator w stylu „kliknij i gotowe”. Ale w zamian dostajesz narzędzie, które daje wolność twórczą, jakiej nie oferuje żaden inny builder.
✅ Ogólnie oceniam Webflow na 4,7/5.
Dla freelancerów, agencji i firm, które chcą unikalnej i dopracowanej strony – to najlepszy wybór. Jeśli jednak priorytetem jest prostota i niska cena, lepiej sprawdzi się Wix, WebWave albo klasyczny WordPress + Elementor.
Przeczytaj też: Recenzja Wix – porażka, czy najlepszy kreator stron WWW?
Webflow – ile kosztuje?
Webflow nie jest najtańszym narzędziem na rynku i od razu warto to powiedzieć wprost.
To nie jest kreator stron w stylu „za kilkanaście złotych miesięcznie masz wszystko”. Tutaj cennik jest dużo bardziej rozbudowany i… niestety też trochę zagmatwany.
Dlaczego? Bo w Webflow mamy aż trzy różne kategorie planów:
Site plans – dla osób, które chcą zbudować jedną stronę internetową (np. wizytówkę, blog, portfolio czy stronę firmową).
Ecommerce plans – dla tych, którzy planują sprzedawać produkty online.
Workspace plans – skierowane głównie do agencji i freelancerów, którzy tworzą strony dla klientów i potrzebują współpracy zespołowej + eksportu kodu.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że każdy znajdzie coś dla siebie, ale w praktyce łatwo się w tym pogubić. Szczególnie że Workspace nie zawiera hostingu, więc i tak musisz dokupić Site lub Ecommerce plan, jeśli chcesz postawić stronę pod własną domeną.
✅ Krótko mówiąc: cennik Webflow to jeden z najbardziej skomplikowanych w świecie kreatorów stron. Ale spokojnie – w kolejnej sekcji rozbiję to na części i dokładnie porównam wszystkie plany.
Cennik Webflow – porównanie planów
Jak wspomniałem wcześniej, Webflow dzieli swoje plany na trzy kategorie: Site, Ecommerce i Workspace. Każda z nich działa trochę inaczej i ma inne ograniczenia.
1. Site plans – dla większości stron i blogów
To plany przeznaczone do zwykłych stron internetowych (wizytówki, blogi, portfolia, strony firmowe). Zawierają hosting, możliwość podpięcia domeny i CMS.
Starter – $0/mies. – darmowy, ale bardzo ograniczony (nie podłączysz własnej domeny, strona stoi na subdomenie Webflow, brak CMS).
Basic – $18/mies. – idealny dla prostych stron, ale bez CMS (czyli np. bez bloga).
CMS – $29/mies. – dodaje system zarządzania treścią (blog, portfolio)
Business – $49/mies. – większe limity stron i treści, lepsza wydajność.
2. Ecommerce plans – dla sklepów internetowych
3. Workspace plans – dla agencji i zespołów
To plany dla osób, które tworzą strony zawodowo i chcą pracować w zespole lub eksportować kod. Uwaga: Workspace nie zawiera hostingu – żeby strona była publiczna, trzeba dokupić plan Site lub Ecommerce.
Starter – $0/mies. – max 2 projekty, tylko 1 użytkownik, brak eksportu kodu.
Freelancer – $24/mies. – do 10 projektów, 3 użytkowników, eksport kodu.
Core – $28/mies. – podobny zakres jak Freelancer, ale dla własnych stron.
Agency – $42/mies. – nielimitowane projekty, do 9 użytkowników.
Growth – $60/mies. – również nielimitowane projekty, do 9 użytkowników.
Enterprise – cena ustalana indywidualnie – dla dużych firm, z zaawansowanym wsparciem i dodatkowymi opcjami bezpieczeństwa.
Na papierze wygląda to klarownie, ale w praktyce:
jeśli chcesz mieć stronę z CMS-em (np. blog lub stronę firmową), musisz wybrać CMS ($29) albo Business ($49),
jeśli chcesz mieć sklep, musisz iść w Ecommerce plans od $42 w górę,
a jeśli jesteś freelancerem lub agencją, pewnie skończysz z Workspace + Site/Ecommerce na dokładkę.
To właśnie dlatego Webflow ma opinię jednego z najbardziej zagmatwanych cenników w branży.
Moja opinia o cenniku Webflow i planach
Nie ma co ukrywać – cennik Webflow potrafi odstraszyć. Dla osoby, która chce tylko prostą stronę-wizytówkę, $18 miesięcznie za plan Basic może wydawać się przesadą, szczególnie że konkurencja (np. WebWave) ma prostsze i często tańsze oferty.
Ale trzeba uczciwie powiedzieć, że Webflow to nie jest zwykły kreator stron.
To narzędzie, które daje ogromne możliwości projektowania stron internetowych – znacznie większe niż WordPress z typowymi builderami, a tym bardziej niż jakikolwiek inny kreator na rynku. Możesz zbudować stronę, która wygląda i zachowuje się tak samo, jak witryny kodowane ręcznie przez programistów.
Dlatego jeśli Twoim celem jest:
profesjonalnie wyglądająca strona,
unikalny projekt, który nie przypomina setek innych szablonowych witryn,
maksymalna kontrola nad detalami, animacjami i układem,
…to Webflow jest najlepszym wyborem – i w takim przypadku jego cena ma sens.
✅ Z drugiej strony – jeśli zależy Ci tylko na szybkim i tanim postawieniu strony, albo jeśli nie masz cierpliwości do nauki bardziej zaawansowanego edytora, to Webflow będzie dla Ciebie po prostu za drogi i zbyt skomplikowany.
Podsumowując:
dla freelancerów, agencji i firm, które chcą się wyróżnić – cena jest uzasadniona,
dla osób szukających prostego buildera – są tańsze i łatwiejsze opcje.
Webflow – najważniejsze funkcje
A więc za co dokładnie płacimy w Webflow?
Dla mnie to przede wszystkim zestaw narzędzi, które są znacznie bardziej rozbudowane niż w jakimkolwiek innym kreatorze stron. Tutaj naprawdę czujesz, że masz kontrolę nad każdym szczegółem – od układu strony, przez CMS, aż po animacje i SEO.
Nie jest to jednak narzędzie „dla każdego”. Webflow wymaga trochę cierpliwości i nauki, bo interfejs jest bliżej programistycznych narzędzi niż prostych kreatorów stron typu Wix. Ale właśnie dlatego można na nim zbudować profesjonalnie wyglądające strony, które nie przypominają setek powtarzalnych szablonów.
W tej części recenzji pokażę Ci, jak działają najważniejsze funkcje Webflow i co według mnie wyróżnia je na tle konkurencji.
Edytor stron i interfejs użytkownika
Edytor Webflow to zupełnie inna liga niż w popularnych kreatorach typu Wix czy WebWave. Tutaj nie ma prostego „przeciągnij i upuść”. Interfejs bardziej przypomina program graficzny (np. Figma), w którym dostajesz ogromną kontrolę nad każdym elementem strony.
Na początku może to wyglądać trochę skomplikowanie – zamiast prostych gotowców pojawiają się pojęcia takie jak sekcje, divy czy klasy. I choć nie trzeba znać HTML ani CSS, to znajomość podstaw naprawdę pomaga szybciej ogarnąć, co do czego służy.
Kiedy jednak poświęcisz chwilę na naukę, okazuje się, że edytor Webflow daje swobodę, której nie znajdziesz w żadnym innym kreatorze. Możesz ustawić układ dokładnie tak, jak chcesz, dopasować stronę pod różne urządzenia i zbudować coś, co wygląda jak projekt zrobiony od zera przez web developera.
Dla mnie to największa przewaga Webflow – w końcu nie jesteś ograniczony szablonami. Twoja strona wygląda tak, jak sobie ją zaprojektujesz, a nie tak, jak przewidział autor motywu.
CMS i zarządzanie treścią strony
Jedna z rzeczy, które naprawdę wyróżniają Webflow, to jego CMS. W przeciwieństwie do wielu innych kreatorów stron tutaj możesz tworzyć własne typy treści – np. wpisy na bloga, projekty w portfolio, produkty czy cokolwiek innego, co ma powtarzalną strukturę.
W praktyce oznacza to, że nie jesteś ograniczony gotowym systemem bloga (jak w Wix czy WebWave). Sam definiujesz, jak ma wyglądać wpis, jakie pola chcesz mieć (np. autor, data, kategorie, tagi, zdjęcie główne) i jak będą one wyświetlane na stronie. To daje ogromną elastyczność.
Oczywiście są też limity – w planie CMS masz do 2 000 elementów treści, w Business do 10 000 (z możliwością rozszerzenia), a w e-commerce liczba produktów też zależy od pakietu. Dla większości stron to w zupełności wystarczy, ale np. dla dużych blogów publikujących kilkaset artykułów miesięcznie – to już może być problem.
Z mojego doświadczenia CMS Webflow jest intuicyjny w użyciu – treści można edytować nie tylko w panelu administracyjnym, ale też bezpośrednio na stronie (tzw. edycja „na żywo”). To duży plus, szczególnie dla klientów, którzy nie ogarniają bardziej skomplikowanych systemów jak WordPress.
✅ Podsumowując: jeśli chcesz mieć pełną kontrolę nad tym, jak wyglądają Twoje wpisy, strony portfolio czy inne dynamiczne treści, CMS Webflow jest jednym z najlepszych rozwiązań na rynku wśród kreatorów stron.
Animacje i interakcje na stronie
Tutaj Webflow naprawdę robi wrażenie. To jedno z nielicznych narzędzi, które pozwala tworzyć zaawansowane animacje i interakcje bez pisania ani jednej linijki kodu.
W praktyce wygląda to tak: wybierasz element na stronie (np. obrazek, nagłówek, przycisk), ustawiasz trigger – czyli akcję, która ma uruchomić animację (np. przewinięcie strony, kliknięcie, najechanie kursorem) – i budujesz efekt krok po kroku.
Możesz zrobić naprawdę wszystko:
efekt fade-in, kiedy element pojawia się podczas scrollowania,
animowane przejścia między sekcjami,
mikrointerakcje po najechaniu na przycisk,
a nawet złożone sekwencje animacji przypominające customowy JavaScript.
Na początku myślałem, że to bajer, którego nie będę używał. Ale szybko przekonałem się, że dobre animacje robią ogromną różnicę – strona od razu wygląda nowocześniej, a użytkownik ma wrażenie, że korzysta z dopracowanego produktu premium.
⛔ Czy są minusy? Tak. Jeśli przesadzisz z animacjami, strona może wolniej się ładować, a Google to oczywiście zauważy. Trzeba więc zachować balans i używać ich tam, gdzie mają sens, a nie wszędzie.
Dla mnie jednak to jedna z funkcji, które naprawdę wyróżniają Webflow. Żaden inny kreator stron internetowych nie daje takiej swobody w tworzeniu interakcji – pod tym względem Webflow jest absolutnym numerem jeden.
Formularze i logika automatyzacji
Formularze w Webflow to coś więcej niż tylko prosty kontakt czy zapis do newslettera. Masz pełną swobodę w budowaniu własnych układów – możesz dodać pola tekstowe, checkboxy, listy rozwijane, a nawet możliwość uploadu plików (np. jeśli chcesz, żeby klient przesłał zdjęcie lub dokument).
To, co mnie pozytywnie zaskoczyło, to opcja re-używania formularzy. Raz zbudowany formularz możesz zapisać jako komponent i wstawiać go na inne strony w projekcie. Niby mała rzecz, ale przy większych stronach oszczędza sporo czasu.
🔵 No i największa nowość: Webflow Logic.
To narzędzie do prostych automatyzacji typu „if this, then that”. Na przykład:
możesz ustawić, że jeśli ktoś wybierze w formularzu konkretną opcję, to zgłoszenie trafi do innej osoby w Twoim zespole,
albo dane wylądują w odpowiedniej kolekcji CMS,
albo automatycznie uruchomi się akcja w integracji z inną aplikacją (np. Slack, Airtable, Google Sheets).
Dzięki temu formularze w Webflow przestają być tylko „pudełkiem na wiadomości” i stają się elementem większego workflow.
Minus? Domyślnie dane z formularzy trafiają tylko na maila. Jeśli chcesz coś bardziej zaawansowanego (np. integrację z CRM albo marketing automation), zwykle musisz podeprzeć się Zapierem albo API. To działa dobrze, ale generuje dodatkowe koszty.
✅ Podsumowując – formularze w Webflow są elastyczne i naprawdę nowoczesne. W połączeniu z Webflow Logic można na nich zbudować małe automatyzacje, które w innych kreatorach wymagają dodatkowych wtyczek albo wręcz zewnętrznych systemów.
SEO i szybkość działania strony
SEO w Webflow to jedna z tych rzeczy, które naprawdę mnie przekonały do tej platformy. W przeciwieństwie do wielu kreatorów, tutaj nie jesteś zamknięty w prostych ustawieniach typu „tytuł i opis strony”. Masz dostęp do pełnej konfiguracji: możesz zmieniać adresy URL, meta title, meta description, alt texty do obrazków, a nawet dodać własny kod schema czy edytować plik robots.txt.
Dodatkowo Webflow automatycznie generuje mapę strony (sitemap.xml), ale jeśli chcesz, możesz też przygotować własną. To daje dużą kontrolę, której np. w Wix czy WebWave po prostu nie ma.
Jeśli chodzi o szybkość działania, to tu też jest bardzo dobrze.
Webflow stoi na szybkiej infrastrukturze (Amazon Web Services + CDN Fastly), więc strony wczytują się naprawdę sprawnie. W testach PageSpeed większość szablonów Webflow osiąga wysokie wyniki, często 90+ na urządzeniach mobilnych i desktopie.
Oczywiście można to łatwo popsuć – np. wrzucając zbyt ciężkie obrazy albo przesadzając z animacjami.
Ale sam Webflow pomaga w optymalizacji: automatycznie tworzy różne wersje obrazów w różnych rozdzielczościach i ładuje je w zależności od ekranu. Masz też możliwość ustawienia sposobu ładowania grafik (lazy loading, eager loading).
✅ Podsumowując: SEO i performance w Webflow stoją na bardzo wysokim poziomie. Nie musisz się martwić, że Twoja strona będzie kulała w wynikach wyszukiwania tylko dlatego, że zbudowałeś ją w kreatorze. A przy odrobinie wiedzy technicznej możesz wycisnąć z Webflow więcej niż z większości konkurencyjnych platform.
Kopie zapasowe i historia wersji strony
Tutaj Webflow zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.
Każda zmiana, którą wprowadzasz w projekcie, jest automatycznie zapisywana w tle – nie musisz pamiętać o klikaniu „zapisz”. A jeśli coś zepsujesz, zawsze możesz wrócić do wcześniejszej wersji.
Działa to trochę jak w Google Docs – masz nieograniczoną historię wersji, do której możesz się cofnąć jednym kliknięciem. To ogromny plus, bo w wielu innych kreatorach (np. WebWave) w ogóle nie ma takiej opcji, a w WordPressie musisz ratować się dodatkowymi wtyczkami.
Z mojego doświadczenia to naprawdę ratuje życie. Kilka razy zdarzyło mi się zrobić większą zmianę w layoutcie, która kompletnie mi nie pasowała. W normalnym builderze musiałbym cofać to ręcznie, element po elemencie. W Webflow – klik, wybieram poprzednią wersję i gotowe.
Dzięki temu praca jest dużo spokojniejsza. Wiesz, że nawet jeśli coś zepsujesz, to nie tracisz godzin pracy. I to jest funkcja, której naprawdę brakuje w wielu konkurencyjnych narzędziach.
Import i eksport treści oraz kodu
To kolejny obszar, w którym Webflow pokazuje, że jest narzędziem bardziej profesjonalnym niż typowe kreatory stron.
Import treści
Do Webflow możesz wgrywać treści przez pliki CSV – działa to zarówno dla CMS (np. wpisy blogowe, projekty w portfolio), jak i dla e-commerce (produkty w sklepie).
Oczywiście są limity zależne od planu: w CMS dostajesz 2 000 elementów, w Business 10 000 (z opcją rozszerzenia do 20 000), a w planach e-commerce od 2 000 do 15 000 produktów.
Jeśli chodzi o multimedia, wspierane są praktycznie wszystkie popularne formaty: JPG, PNG, WebP, SVG, GIF, a także pliki PDF, DOCX, XLSX czy nawet animacje Lottie w formacie JSON. Minusem jest to, że nie ma opcji hurtowego wrzucania lokalnych plików – przy imporcie CSV muszą być one dostępne online pod linkiem.
Eksport treści i kodu
Webflow oferuje też możliwość eksportu treści (np. bloga) do pliku CSV. Co ważne, możesz też wyeksportować cały kod strony – HTML, CSS i JavaScript – i umieścić go na własnym serwerze. To funkcja, której brakuje w większości kreatorów stron, a tutaj dostajesz ją w standardzie (choć tylko w planach Workspace).
Z mojego doświadczenia eksport kodu to świetna opcja dla agencji – można zbudować stronę w Webflow, a później przekazać ją developerowi do dalszych modyfikacji. Albo po prostu mieć backup „na wszelki wypadek”.
Moim zdaniem to jedna z najmocniejszych stron Webflow. Import/eksport w połączeniu z elastycznym CMS-em daje coś, czego nie znajdziesz w innych kreatorach – poczucie, że nie jesteś zamknięty w jednym systemie.
Webflow – szablony stron WWW
Szablony w Webflow to temat, który od początku zrobił na mnie duże wrażenie.
Do wyboru jest ponad 7 000 gotowych projektów, w tym ok. 90 darmowych. I to naprawdę czuć w jakości – szablony w Webflow są o kilka klas wyżej niż w większości konkurencyjnych kreatorów.
Są nowoczesne, dobrze zaprojektowane, a wiele z nich korzysta z charakterystycznych dla Webflow efektów – animacji, przejść i mikrointerakcji. W praktyce oznacza to, że nawet startując z gotowego template’u, Twoja strona wygląda świeżo i profesjonalnie, a nie jak kolejna kopia tego samego motywu.
Podoba mi się też to, że szablony są podzielone na kategorie – znajdziesz osobne dla portfolio, blogów, firm, startupów czy e-commerce. Możesz je filtrować po branży, stylu czy nawet języku, więc łatwo znaleźć coś, co pasuje do konkretnego projektu.
Minusem jest to, że w Webflow nie da się zmienić szablonu po wybraniu. Jeśli zdecydujesz się na jeden, musisz się go trzymać – inaczej trzeba zaczynać budowę strony od zera. To dla mnie spore ograniczenie, bo np. w WebWave można w każdej chwili przeskoczyć na inny motyw.
Z drugiej strony – Webflow oferuje tak duże możliwości personalizacji, że szablon to tylko punkt startowy. W praktyce i tak szybko odchodzisz od oryginalnego wyglądu i tworzysz coś swojego. Ja często wybieram template tylko po to, żeby mieć gotową strukturę strony, a potem i tak kompletnie go przebudowuję.
Na plus wypada też obsługa fontów. Webflow daje dostęp do wszystkich Google Fonts (ponad 1 800) i Adobe Fonts (30 000+), a także pozwala wgrać własne. Dzięki temu nie jesteś ograniczony kilkunastoma standardowymi czcionkami jak w prostszych builderach.
✅ Podsumowując: szablony w Webflow są świetnym punktem wyjścia, szczególnie jeśli chcesz szybko wystartować, ale w mojej opinii ich największa wartość polega na tym, że pozwalają zacząć od solidnej bazy i dalej tworzyć coś naprawdę unikalnego.
Webflow – dostępne integracje

Jeśli chodzi o integracje, Webflow wypada naprawdę solidnie, ale trzeba od razu powiedzieć jedno: to nie jest WordPress z tysiącami wtyczek do wszystkiego. Webflow ma swoje ograniczenia, ale mimo to daje całkiem sporo możliwości.
W oficjalnym Webflow Marketplace znajdziesz ponad 300 aplikacji i dodatków, które rozszerzają funkcjonalność strony. Są tam integracje z popularnymi narzędziami do marketingu (np. Mailchimp, GetResponse), CRM-ami, analityką czy social mediami. Do tego dochodzą rozwiązania stworzone przez społeczność – np. filtry do kolekcji CMS, różne slidery czy chatboxy, które dodajesz za pomocą krótkiego kodu.
Dużym plusem jest to, że Webflow bardzo dobrze dogaduje się z Figma – jest nawet oficjalny plugin „Figma to Webflow”, dzięki któremu możesz kopiować elementy z projektu i wklejać je bezpośrednio do edytora. Dla mnie to mega przyspiesza pracę przy projektach.
Ale największą przewagę daje integracja z Zapierem. Dzięki temu możesz połączyć Webflow z tysiącami innych aplikacji i zautomatyzować naprawdę sporo procesów – np. zapisy do newslettera, CRM, wysyłkę maili czy dodawanie danych do Google Sheets. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli Webflow nie ma jakiejś natywnej integracji, to i tak zwykle znajdziesz obejście przez Zapiera.
⛔ Minusy? Oczywiście są. Po pierwsze – część zaawansowanych automatyzacji przez Zapiera kosztuje dodatkowo, więc szybko robi się drożej. Po drugie – w porównaniu z WordPressem czy Shopify, wybór integracji jest jednak węższy. Jeśli chcesz np. rozbudowany system rezerwacji albo zaawansowane funkcje e-commerce, to Webflow tego nie ma „z pudełka” i musisz podpinać zewnętrzne narzędzia.
Z mojej perspektywy – Webflow daje wystarczająco dużo integracji, żeby spokojnie zbudować stronę firmową, bloga czy nawet mniejszy sklep. Ale jeśli potrzebujesz mega-specjalistycznych rozwiązań, to musisz się liczyć z tym, że będzie trzeba trochę kombinować.
🔵 Podsumowując: integracje w Webflow są mocną stroną platformy, szczególnie dzięki Zapierowi i społeczności. Nie jest to poziom WordPressa, ale dla większości biznesów – wystarczy z nawiązką.
Webflow – hosting i domena
Jedną z największych zalet Webflow jest to, że hosting masz już wbudowany w cenę planu. Nie musisz kombinować z kupowaniem serwera, instalacją WordPressa czy konfigurowaniem wtyczek bezpieczeństwa – wszystko działa od razu, prosto z pudełka.
Webflow korzysta z infrastruktury Amazon Web Services (AWS) i sieci CDN Fastly, więc strony ładują się naprawdę szybko, niezależnie od tego, skąd wchodzą użytkownicy. W praktyce to oznacza bardzo dobrą wydajność i wysoką dostępność – nie miałem sytuacji, żeby któraś z moich stron na Webflow nagle „padła”.
Jeśli chodzi o domeny – możesz bez problemu podłączyć własną. Proces jest prosty: rejestrujesz domenę w dowolnym miejscu (np. OVH, Hostinger, Namecheap), a potem przekierowujesz ją do Webflow. Działa to stabilnie, nigdy nie miałem z tym żadnych problemów.
Na plus wypada też to, że w Webflow dostajesz SSL za darmo, a konfiguracja jest automatyczna. W przypadku WordPressa często musisz samodzielnie wgrywać certyfikaty, a tu po prostu wszystko działa.
Jedyny minus? Hosting w Webflow jest trochę „zamknięty”. Jeśli chcesz używać CMS-a, animacji czy logiki automatyzacji, to strona musi być hostowana właśnie na serwerach Webflow. Możesz co prawda wyeksportować kod i wrzucić go na własny serwer, ale wtedy tracisz wszystkie dynamiczne funkcje. Dla mnie to nie problem, bo i tak wolę mieć hosting razem z narzędziem, ale warto o tym pamiętać.
Podsumowując: hosting w Webflow jest szybki, bezpieczny i praktycznie bezobsługowy. To ogromna przewaga nad WordPressem, gdzie trzeba martwić się aktualizacjami, atakami i konfiguracją serwera. Jeśli zależy Ci na spokoju i niezawodności – tutaj Webflow naprawdę błyszczy.
Webflow – opinie klientów
Żeby moja recenzja była pełna, sprawdziłem też, co o Webflow sądzą inni użytkownicy. Przejrzałem recenzje w sieci, opinie na forach i komentarze w social mediach – i obraz jest dość spójny.
Większość opinii o Webflow jest bardzo pozytywna. Użytkownicy chwalą przede wszystkim ogromne możliwości projektowe, które pozwalają stworzyć strony wyglądające jak szyte na miarę. Bardzo wysoko oceniany jest też szybki hosting, stabilność działania i nowoczesny wygląd szablonów oraz animacji.
Oczywiście zdarzają się też głosy krytyczne, najczęściej dotyczące ceny i tego, że nauka obsługi wymaga czasu. Ale praktycznie wszyscy dodają do tego jedno zdanie: „coś za coś”. Webflow to narzędzie klasy premium, które kosztuje więcej, ale w zamian daje swobodę i funkcje, jakich nie znajdziesz w innych kreatorach stron internetowych.
Moim zdaniem opinie użytkowników dobrze oddają to, co sam zauważyłem – Webflow to nie jest opcja dla osób, które chcą najtaniej i najszybciej. To wybór dla tych, którzy cenią sobie jakość, profesjonalizm i pełną kontrolę nad stroną.
Jak testowałem Webflow?
Nie chcę, żeby ta recenzja brzmiała jak teoria albo przepisanie materiałów ze strony Webflow. Dlatego zanim podzieliłem się opinią, sam dokładnie przetestowałem to narzędzie w praktyce.
Przez ostatnie miesiące budowałem w Webflow kilka różnych typów stron:
prostą stronę-wizytówkę z formularzem kontaktowym, żeby sprawdzić, jak radzi sobie przy małych projektach,
blog oparty na CMS-ie, gdzie mogłem ocenić wygodę zarządzania treściami i ograniczenia w liczbie wpisów,
portfolio z animacjami, które pozwoliło mi przetestować interakcje i działanie responsywnych stron internetowych,
a także mały sklep internetowy, żebym mógł na własnej skórze zobaczyć, jak działa Webflow e-commerce w praktyce.
Do testów korzystałem z różnych planów – od darmowego, przez CMS, aż po e-commerce. Dzięki temu mogłem porównać, gdzie kończą się możliwości tańszych opcji, a kiedy faktycznie trzeba dopłacić do wyższych planów.
Testowałem też Webflow od strony klienta – pozwoliłem kilku osobom, które nie miały wcześniej styczności z tym narzędziem, edytować treści i wprowadzać zmiany. To świetnie pokazało mi, czy Webflow faktycznie jest „dla każdego”, czy wymaga jednak trochę technicznego zacięcia.
Podczas testów zwracałem szczególną uwagę na:
łatwość obsługi edytora,
wydajność i szybkość działania stron,
elastyczność CMS-a,
jakość szablonów i animacji,
a także realne ograniczenia planów cenowych.
⭐ Dzięki temu moja recenzja nie jest tylko przeglądem funkcji – to praktyczne spojrzenie na to, jak Webflow sprawdza się w codziennym użytkowaniu i czy faktycznie warto go wybrać zamiast innych kreatorów stron.
Webflow – zalety i wady
Po całych testach i kilku miesiącach pracy w Webflow mogę jasno wskazać jego największe plusy i minusy. To będzie dobre podsumowanie całej recenzji – szybka lista, która pokaże Ci, co w Webflow naprawdę działa świetnie, a co potrafi frustrować.
Zalety Webflow
- Swoboda projektowania – jeszcze w żadnym kreatorze nie miałem takiej kontroli nad każdym detalem.
- Edytor przypomina Figmę – na początku wydaje się trudniejszy, ale potem czujesz, że to profesjonalne narzędzie, a nie zabawka.
- CMS – można stworzyć własne typy treści (np. blog, portfolio) i to działa naprawdę wygodnie.
- Animacje i interakcje – bajka. Klikasz kilka opcji i masz efekt jak z customowego kodu.
- Hosting i SSL w pakiecie – szybkie serwery AWS, nic nie musisz konfigurować, wszystko działa od razu.
- SEO – pełna kontrola nad tytułami, opisami, URL-ami, a nawet robots.txt.
- Szablony – jest ich tysiące i wyglądają naprawdę nowocześnie. To nie są generyczne motywy jak w wielu builderach.
- Integracje – Zapier i Figma robią robotę, a reszta najważniejszych narzędzi też jest.
- Eksport kodu – ogromny plus, zwłaszcza jeśli pracujesz dla klientów i chcesz mieć backup.
- Kopie zapasowe i historia zmian – kilka razy uratowało mi to skórę.
Wady Webflow
- Cennik – jest drogi i mało intuicyjny. Łatwo się pogubić, który plan do czego.
- Krzywa uczenia – początki bywają męczące. To nie jest narzędzie „dla każdego”.
- Brak zmiany szablonu – jak wybierzesz jeden, musisz się go trzymać albo zaczynać od zera.
- Integracje – w porównaniu do WordPressa czy Shopify wybór jest jednak mniejszy.
- Workspace bez hostingu – to mnie wkurzyło, bo w praktyce musisz kupować dwa plany naraz.
- E-commerce – działa, ale przy dużym sklepie lepiej iść w Shopify albo WooCommerce.
Czy warto używać Webflow do tworzenia strony internetowych?
Jeśli zależy Ci na profesjonalnie wyglądającej stronie, która nie wygląda jak kolejny „motyw z paczki”, to tak – Webflow ma sens. To narzędzie daje mi swobodę projektową, jakiej nie znalazłem w żadnym innym kreatorze: precyzyjny edytor, elastyczny CMS, świetne animacje, sensowne SEO i szybki, bezobsługowy hosting. Efekt końcowy naprawdę potrafi wyglądać jak projekt kodowany „ręcznie”.
Jednocześnie Webflow nie jest dla każdego. Krzywa uczenia się jest zauważalna, a cennik bywa mylący (szczególnie podział na Site/Ecommerce/Workspace i to, że Workspace nie zastępuje hostingu). Jeśli chcesz po prostu szybko „kliknąć” prostą stronę jak najtaniej – są łatwiejsze i tańsze opcje.
Dla kogo Webflow jest świetnym wyborem:
dla freelancerów i agencji, które chcą pełnej kontroli nad projektem i animacjami,
dla firm, którym zależy na bardzo dopracowanej stronie i dobrej wydajności,
dla osób, które lubią projektować i są gotowe poświęcić chwilę na naukę edytora.
Kiedy wybrałbym coś innego:
gdy priorytetem jest jak najniższy koszt i maksymalna prostota,
gdy masz w planach otworzyć mały lub średni sklep internetowy,
gdy zależy Ci na prostych funkcjach i nie masz czasu na naukę.
Plusy, które dla mnie robią różnicę:
elastyczny CMS do bloga z edycją „na żywo”,
jakość finalnego projektu (edytor + animacje),
sensowne SEO i szybki hosting z automatycznym SSL,
import/eksport (CSV, eksport kodu) i integracje (Zapier, Figma).
Minusy, które trzeba zaakceptować:
cennik i podział planów potrafią namieszać,
krzywa uczenia – to nadal narzędzie „no-code”, ale nie „no-brain”,
szablonu nie zmienisz w locie (wybór na starcie ma znaczenie).
✅ Moja konkluzja: Jeśli chcesz strony, która wygląda jak projekt premium i masz ambicję wycisnąć z narzędzia coś więcej niż przeciętny szablon – Webflow jest najlepszym wyborem wśród kreatorów.
Jeśli jednak priorytetem jest szybko, prosto i tanio, albo liczysz na „magiczne” wtyczki do wszystkiego – prawdopodobnie lepiej sprawdzi się inne rozwiązanie.
Przeczytaj też: Kreator stron WWW – jaki wybrać? Lista TOP 10 najlepszych.
Najczęściej zadawane pytania
Ile kosztuje Webflow?
Najtańszy plan Site Basic kosztuje $18/mies., plan CMS $29/mies., a Business $49/mies. Sklepy e-commerce zaczynają się od $42/mies. Plany dla zespołów (Workspace) to od $24/mies. w górę.
Czy Webflow jest darmowy?
Tak, Webflow ma darmowy plan Starter. Ale jest on mocno ograniczony – strona działa tylko na subdomenie Webflow i nie da się podłączyć własnej domeny. Do poważniejszych projektów trzeba wybrać plan płatny.
Czy Webflow jest lepszy od WordPressa?
To zależy. Webflow daje większą swobodę projektową i lepszy hosting, ale WordPress ma gigantyczny ekosystem wtyczek i często niższe koszty. Webflow wygrywa przy profesjonalnych, unikalnych stronach.
Czy Webflow jest dobry do SEO?
Tak, Webflow daje dużą kontrolę nad SEO – możesz ustawić meta tytuły, opisy, adresy URL, dodać alt texty i schema. Strony są też szybkie, bo hosting stoi na AWS + CDN.
Czy mogę sprzedać produkty przez Webflow?
Tak, Webflow ma moduł e-commerce. Nadaje się do małych i średnich sklepów (do 15 000 produktów). Przy dużych sklepach lepszym wyborem jest Shopify albo WooCommerce.
Czy w Webflow trzeba znać HTML i CSS?
Nie, Webflow to kreator no-code, więc kod nie jest potrzebny. Ale podstawowa znajomość logiki stron (sekcje, divy, style) bardzo pomaga w pracy.
Czy mogę zmienić szablon w Webflow?
Niestety nie – po wybraniu szablonu nie da się go zmienić. Możesz jednak przebudować stronę od zera lub mocno edytować istniejący template.
Czy w Webflow mogę wyeksportować stronę?
Tak, w planach Workspace masz opcję eksportu kodu HTML, CSS i JS. To unikalna funkcja, której nie mają inne kreatory.
Czy Webflow działa po polsku?
Sam edytor nie ma polskiej wersji językowej, ale możesz tworzyć strony w dowolnym języku, w tym po polsku.
Dla kogo Webflow jest najlepszym wyborem?
Dla freelancerów, agencji i firm, które chcą profesjonalnej, unikalnej strony internetowej. Jeśli szukasz prostoty i taniego rozwiązania – lepiej sprawdzi się Wix, WebWave albo WordPress.




Webflow chyba dla mnie za bardzo skomplikowany. Co byś polecał dla osób początkujących? Kiedyś miałam webwave, ale też zbyt trudny i nie dałam rady ogarnąć…
W takim razie z czystym sumieniem mogę Ci polecić kreator od Hostinger. Banalnie prosty w użyciu, masa funkcji AI (które działają zaskakująco dobrze), oraz dosyć niska cena jeśli weźmiesz plan na 48 miesięcy.