Kiedy kilka lat temu zakładałem swoją działalność gospodarczą, słowo „księgowość” brzmiało dla mnie jak coś między matematyką a czarną magią. Szukałem więc czegoś, co pozwoli mi ogarnąć wszystkie formalności – faktury, podatki, ZUS – bez konieczności wertowania przepisów i dzwonienia co tydzień do księgowej.
Wtedy właśnie trafiłem na iFirma…
Z początku podchodziłem do tego z dystansem.
W sieci pełno jest obietnic o „łatwej księgowości online”, a potem okazuje się, że połowę rzeczy i tak trzeba robić ręcznie. Ale iFirma rzeczywiście zaskoczyła mnie pozytywnie. Po roku codziennego użytkowania mogę już spokojnie powiedzieć, co działa świetnie, co wymaga dopracowania i czy faktycznie warto zaufać temu systemowi księgowemu.
W tej recenzji podzielę się swoim doświadczeniem z korzystania z iFirma – od wystawiania faktur, przez księgowość internetową i biuro rachunkowe, po aplikację mobilną i integracje z platformami e-commerce.
Nie będzie to suchy opis funkcji, tylko szczera relacja z perspektywy kogoś, kto przez ostatnie miesiące naprawdę używał tego narzędzia do prowadzenia firmy.
Recenzja iFirma – szybki skrót
Jeśli nie masz czasu czytać całej recenzji (a wiem, że nie każdy ma ochotę na kilkanaście minut lektury o księgowości 😅), to tutaj masz szybki skrót moich wrażeń po roku korzystania z iFirma.
Jeśli miałbym w skrócie powiedzieć, czym jest iFirma – to po prostu narzędzie, które ogarnia całą firmę w jednym miejscu. Faktury, księgowość, raporty, ZUS, podatki, kontakt z księgową – wszystko działa razem i, co najważniejsze, bez bólu głowy.
Najbardziej podobało mi się to, że wszystko jest proste. Serio – nie trzeba być księgowym, żeby to ogarnąć. Wystawienie faktury to kwestia minuty, system sam pilnuje terminów podatków, a jeśli coś trzeba wysłać do urzędu, to da się to zrobić jednym kliknięciem.
Do tego dochodzą fajne dodatki – CRM, program magazynowy, aplikacja mobilna i całkiem sporo integracji (np. z Allegro, Shoperem czy WooCommerce). Dzięki temu wszystko, co związane z prowadzeniem firmy, masz po prostu pod ręką.
Cennik też jest uczciwy: możesz zacząć za darmo (do 3 faktur miesięcznie), a jak się rozkręcisz, to plan Faktura+ kosztuje grosze – 12,50 zł miesięcznie.
Jeśli nie chcesz samemu bawić się w księgowość, możesz wykupić pakiet z księgową – od 149 zł miesięcznie i masz święty spokój.
Aplikacja mobilna też daje radę – naprawdę wygodna. Wystawiasz fakturę z telefonu, dodajesz koszt, zrobisz zdjęcie paragonu i po sprawie.
Podsumowując po ludzku: iFirma to kawał porządnego, nowoczesnego systemu dla małych firm i JDG. Nie kombinuje, nie utrudnia – po prostu działa.
⛔ Ale to tylko moja opinia! Najlepiej samodzielnie przetestować iFirma tutaj.
A teraz zapraszam do mojej szczegółowej recenzji…
iFirma – moje doświadczenia
Z iFirma korzystałem przez około rok – od momentu założenia działalności gospodarczej aż do chwili, gdy postanowiłem przetestować inne rozwiązania.
W tym czasie zdążyłem poznać system naprawdę dobrze – od prostego wystawiania faktur, przez samodzielną księgowość internetową, aż po współpracę z dedykowaną księgową w ramach biura rachunkowego iFirma.
Na początku miałem sporo obaw, czy poradzę sobie z obsługą tak rozbudowanego narzędzia. Jednak po kilku dniach wszystko stało się jasne – interfejs okazał się intuicyjny, a panel użytkownika dobrze przemyślany. To właśnie wtedy doceniłem, że iFirma rzeczywiście oferuje kompleksowe rozwiązanie dla małych i średnich firm, które chcą mieć księgowość, faktury i raporty finansowe w jednym miejscu.
W kolejnych sekcjach opowiem, jak sprawdzały się poszczególne moduły w praktyce – bez marketingowej gadki, za to z moimi szczerymi wrażeniami z codziennego użytkowania.
Interfejs użytkownika i panel
Pierwsze wrażenie po zalogowaniu do iFirma?
Trochę surowo, ale bardzo przejrzyście. Nie ma tu fajerwerków graficznych ani kolorowych przycisków jak w niektórych nowoczesnych aplikacjach księgowych – wszystko jest zrobione z myślą o funkcjonalności, nie o wyglądzie.
I szczerze? Dla mnie to plus.
Panel główny jest logicznie poukładany – od razu widać najważniejsze sekcje: faktury, usługi księgowe, magazyn, CRM, raporty i integracje. Wystarczy kilka minut, żeby zorientować się, gdzie co jest. Po lewej stronie znajduje się główne menu, a na górze pasek szybkiego dostępu do najczęściej używanych funkcji, jak wystawienie faktury czy dodanie dokumentu kosztowego.
To, co mi się naprawdę spodobało, to intuicyjność systemu. iFirma podpowiada, co trzeba zrobić, np. przypomina o terminach wysyłki deklaracji podatkowych, składkach ZUS czy nadchodzących płatnościach. Dzięki temu nie musiałem już co chwilę zaglądać do kalendarza.
Duży plus za to, że panel działa bardzo płynnie – nawet przy większej liczbie dokumentów. W trakcie testów nie miałem sytuacji, żeby coś się zawiesiło albo nie zapisało.
Wystawianie faktur w praktyce...
Muszę przyznać, że wystawianie faktur w iFirma to czysta przyjemność.
To jeden z tych modułów, które po prostu działają — szybko, intuicyjnie i bez kombinowania. W praktyce wystawienie faktury zajmuje może minutę. Wpisujesz dane kontrahenta, wybierasz produkt lub usługę (można je wcześniej zapisać w bazie), system sam dolicza VAT i gotowe.
Program wszystko liczy automatycznie – kwoty, podatki, sumy – więc nie ma stresu, że coś się źle wyliczy. Bardzo polubiłem też to, że można wysłać fakturę e-mailem prosto z panelu, bez pobierania PDF-ów i przeklejania ich ręcznie. Przy większej liczbie faktur to naprawdę spora oszczędność czasu.
iFirma ogarnia też różne typy dokumentów – od klasycznej faktury VAT po korekty, proformy, faktury zaliczkowe czy nawet OSS. Można wystawić rachunek w dowolnej walucie (obsługuje ich aż 39!) i przetłumaczyć dokument na angielski. Jeśli ktoś sprzedaje online albo ma klientów z zagranicy, to duży plus.
Fajne jest też to, że faktury da się personalizować – dodać logo, własną numerację, zmienić wygląd szablonu. Wszystko, co wystawisz, trafia automatycznie do archiwum, więc w każdej chwili można wrócić do starszych dokumentów.
Na start iFirma pozwala wystawić do trzech faktur miesięcznie za darmo, co jest super opcją dla nowych firm.
Jeśli potrzebujesz więcej, plan Faktura+ kosztuje tylko 12,50 zł miesięcznie, a w cenie masz nielimitowaną liczbę faktur, integracje z platformami e-commerce, darmowy CRM i program magazynowy.
Jedyna rzecz, która trochę mnie irytowała, to że przy niektórych ustawieniach (np. zmiana wyglądu faktury albo dodanie pozycji z magazynu) trzeba się trochę naklikać – system przerzuca między zakładkami. Ale to detal. Na co dzień moduł działa stabilnie i po prostu robi robotę.
Księgowość internetowa
Po kilku miesiącach korzystania z iFirma postanowiłem przetestować coś więcej niż samo wystawianie faktur – uruchomiłem moduł księgowości internetowej. To rozwiązanie, które pozwala samodzielnie prowadzić księgowość online, bez konieczności zatrudniania księgowej, a jednocześnie mieć wszystko zgodnie z przepisami i w jednym miejscu.
Na początku przyznam szczerze – miałem lekkie obawy. Księgowość, deklaracje podatkowe, ZUS, pliki JPK – to wszystko brzmiało dość poważnie. Ale system iFirma został tak zaprojektowany, że prowadzenie firmy jest naprawdę intuicyjne. Po prostu dodajesz faktury kosztowe i przychodowe, a resztą zajmuje się automatyczne księgowanie.
Program sam wylicza zobowiązania ZUS, podatki PIT i VAT, generuje deklaracje oraz przypomina o terminach ich wysyłki. Wszystko można wysłać elektronicznie do urzędu skarbowego i ZUS-u bez wychodzenia z domu. W praktyce wygląda to tak, że logujesz się rano, widzisz powiadomienie o zbliżającym się terminie i jednym kliknięciem wysyłasz dokumenty rozliczeniowe.
Na plus zasługuje przejrzystość raportów i zestawień finansowych. System pokazuje dokładnie, ile zarobiłeś, jakie masz koszty i jakie podatki należy zapłacić. Można też w każdej chwili wygenerować raporty finansowe lub Księgę Przychodów i Rozchodów (KPiR).
Dla mnie ta forma samodzielnej księgowości była idealna na start – szczególnie że cena nie odstrasza. Plan księgowości online kosztuje 49 zł miesięcznie, a w ramach tego dostaje się pełny dostęp do systemu księgowego, obsługę deklaracji i wsparcie konsultantów.
Jedyny minus, który zauważyłem, to że przy bardziej skomplikowanych przypadkach – np. rozliczeniach środków trwałych czy leasingu – system nie zawsze „domyśla się” wszystkiego sam. Wtedy warto dopytać wsparcie lub zajrzeć do pomocy iFirma, bo niektóre rzeczy wymagają manualnej korekty.
Biuro rachunkowe dla JDG
Po kilku miesiącach prowadzenia samodzielnej księgowości w iFirma stwierdziłem, że wolę jednak skupić się na swojej pracy, a papierologię oddać komuś, kto zna to od podszewki. Tak trafiłem na biuro rachunkowe iFirma dla jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG).
Cały proces przejścia z samodzielnej księgowości do biura rachunkowego był banalnie prosty. Wystarczyło aktywować odpowiedni pakiet, wgrać dokumenty i chwilę później dostałem przydzieloną dedykowaną księgową. I to nie jakąś „wspólną” osobę z infolinii, tylko konkretną księgową, z którą kontaktowałem się mailowo i telefonicznie.
Jej zadaniem było wszystko, co dotyczy pełnej obsługi księgowej – księgowanie przychodów i wydatków, wyliczanie podatków PIT i VAT, przygotowywanie deklaracji oraz wysyłanie ich do urzędów. W praktyce sprowadzało się to do tego, że ja tylko wystawiałem faktury i wgrywałem faktury kosztowe, a resztą zajmowała się księgowa.
Ogromny plus dla iFirma za czytelny panel do komunikacji z biurem rachunkowym – w jednym miejscu miałem wszystkie dokumenty, podsumowania miesiąca i informacje o zobowiązaniach ZUS. Do tego system automatycznie przypominał, kiedy trzeba coś zapłacić lub przesłać.
Doceniłem też to, że biuro rachunkowe iFirma oferuje raporty finansowe i analizy – mogłem szybko sprawdzić, jak firma wypada miesiąc do miesiąca, jakie są koszty i przychody.
Jeśli chodzi o cenę, to biuro rachunkowe dla JDG kosztuje od 149 zł miesięcznie (dla ryczałtowców zwolnionych z VAT), a pakiet standardowy – 189 zł miesięcznie. To uczciwa stawka jak na tak kompleksową obsługę.
Z drobnych minusów – w tańszych planach obowiązuje limit dokumentów kosztowych (do 10 miesięcznie), co może być niewystarczające dla firm z większą liczbą faktur. Ale dla większości małych działalności gospodarczych w zupełności to wystarczy.
Program magazynowy
Nie spodziewałem się, że w pakiecie z fakturowaniem i księgowością dostanę jeszcze pełnoprawny program magazynowy – i to całkowicie za darmo.
A jednak.
Moduł magazynowy w iFirma to jedno z tych narzędzi, które docenia się dopiero po kilku tygodniach pracy, kiedy zaczynasz mieć coraz więcej produktów i chcesz wszystko trzymać w ryzach.
Z poziomu magazynu można dodawać produkty, kontrolować stany, przyjęcia i wydania (PZ, WZ, RW, MM), a także tworzyć inwentaryzacje. Wszystko działa w prosty, logiczny sposób – nawet jeśli ktoś wcześniej nie korzystał z żadnego programu magazynowego.
Bardzo przydatną funkcją jest automatyczna integracja z modułem fakturowania – po wystawieniu faktury sprzedażowej stan magazynu aktualizuje się sam. Dzięki temu nie trzeba pilnować tego ręcznie ani prowadzić dodatkowych zestawień w Excelu.
Zaskoczyło mnie też to, że można importować towary z pliku CSV, co przy większej liczbie produktów oszczędza masę czasu. No i wszystko działa także z poziomu aplikacji mobilnej, więc można sprawdzić stan magazynu nawet będąc poza biurem.
W codziennym użytkowaniu ten moduł naprawdę ułatwia życie – szczególnie w firmach, które sprzedają online. Nie trzeba dodatkowego programu czy płatnej integracji, bo wszystko jest wbudowane w system.
Nie jest to może najbardziej rozbudowane narzędzie na rynku, ale dla małych i średnich firm – idealne. Proste, przejrzyste, darmowe i zintegrowane z resztą systemu.
Pełna księgowość dla spółek
Z modułu pełnej księgowości dla spółek sam nie korzystałem, bo prowadzę jednoosobową działalność, ale zasięgnąłem opinii znajomego, który prowadzi spółkę z o.o. i od dłuższego czasu korzysta z biura rachunkowego iFirma.
Z tego, co mi opowiadał, najważniejsze w tym pakiecie jest to, że firma ma przypisanego osobistego księgowego, który zajmuje się wszystkim — od księgowania przychodów i wydatków, przez przygotowywanie deklaracji, aż po tworzenie sprawozdań finansowych. Wszystkie dokumenty są przechowywane w systemie, więc dostęp do nich ma zarówno przedsiębiorca, jak i księgowy.
Znajomy bardzo chwalił sobie to, że można wysyłać faktury kosztowe po prostu robiąc im zdjęcie z aplikacji mobilnej. System automatycznie dodaje je do panelu i przekazuje księgowemu, który rozlicza je bez potrzeby dodatkowych maili. To naprawdę skraca cały proces, szczególnie w firmach, gdzie dokumentów jest dużo.
Dodatkowo w ramach pełnej księgowości dostępne są raporty finansowe i analizy, które pomagają kontrolować wyniki firmy. Wszystko odbywa się przez internet – księgowy kontaktuje się mailowo lub telefonicznie, a ewentualne dokumenty można przesłać zdalnie.
Cenowo pakiet dla spółek zaczyna się od 650 zł miesięcznie, co przy pełnej obsłudze, raportach i kontakcie z dedykowanym księgowym wypada bardzo rozsądnie. Do tego iFirma umożliwia integrację przez API, dzięki czemu spółki mogą łączyć system z własnymi narzędziami lub automatyzować część procesów finansowych.
Znajomy podsumował to jednym zdaniem: „Nie jest to najbardziej nowoczesny system świata, ale działa bezbłędnie i daje spokój. Po prostu wiem, że wszystko mam zrobione na czas.”
Wbudowany system CRM
Przyznam, że początkowo nie spodziewałem się zbyt wiele po systemie CRM w iFirma. Większość tego typu funkcji w programach księgowych to raczej dodatki zrobione „na odczepne”. A tu miłe zaskoczenie – iFirma ma całkowicie darmowy i całkiem użyteczny moduł CRM, który spokojnie wystarczy małej firmie.
Korzystałem z niego głównie do prowadzenia bazy klientów i kontrahentów. Można tam dodać dane kontaktowe, historię faktur, notatki, a nawet przypisać zadania do konkretnego klienta. Wszystko jest logicznie powiązane z innymi modułami – np. z fakturowaniem czy magazynem – więc nie trzeba skakać między różnymi zakładkami.
Podobało mi się to, że w systemie można tworzyć proste przypomnienia – np. o zaległej płatności, wystawieniu nowej faktury czy kontakcie z klientem. Dla kogoś, kto prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, to ogromne ułatwienie, bo zastępuje kilka różnych narzędzi.
Nie jest to oczywiście CRM na poziomie rozbudowanych platform typu HubSpot czy Pipedrive, ale dla małych i średnich firm – jak najbardziej wystarczający. Działa płynnie, jest zintegrowany z systemem księgowym i nic za niego nie płacisz.
Największy plus? Prostota i dostępność. Nie trzeba nic instalować, konfigurować ani płacić dodatkowo – moduł CRM jest po prostu częścią systemu iFirma. W praktyce to małe, ale bardzo przydatne narzędzie, które pomaga ogarnąć klientów, faktury i relacje biznesowe w jednym miejscu.
Ale to tylko moja opinia! Najlepiej samodzielnie przetestować iFirma tutaj.
Integracje z innymi aplikacjami
Tutaj muszę przyznać – iFirma naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyła. Nie spodziewałem się, że tak „księgowy” system będzie miał aż tyle integracji z różnymi narzędziami. A ma. I to działa naprawdę sensownie.
Największy plus? Integracje z e-commerce. iFirma łączy się praktycznie ze wszystkimi popularnymi platformami: Allegro, Shoper, WooCommerce, PrestaShop, Shoplo, Selly, Magento – możesz więc spokojnie ogarniać sprzedaż i faktury z jednego miejsca. Nie trzeba już ręcznie przepisywać danych, bo wszystko generuje się automatycznie.
Korzystałem z tego przy sklepie online i serio – oszczędność czasu ogromna. Zamiast bawić się w kopiowanie danych z zamówień, faktury wyskakiwały same, a ja mogłem zająć się czymś ciekawszym niż „papierologia”.
Na plus też to, że iFirma dogaduje się z drukarkami fiskalnymi i bankowością internetową, więc można sobie szybko zaciągnąć wyciągi z konta albo połączyć dane sprzedażowe z urządzeniem fiskalnym. Mało tego – system wysyła deklaracje do ZUS-u i urzędu skarbowego bezpośrednio z panelu. Zero logowania się do innych portali, wszystko jednym kliknięciem.
Jeśli miałbym się czegoś przyczepić, to brakuje integracji z Zapierem.
Dla większości osób to żaden problem, ale jeśli ktoś lubi automatyzować wszystko do granic możliwości (tak jak ja 😅), to pewnie trochę mu tego zabraknie.
Poza tym? Świetna robota. Integracje są stabilne, nie gubią danych, a samo podłączenie jest banalne. Widać, że twórcy iFirma wiedzą, że sporo osób działa w internecie i potrzebuje, żeby wszystko „gadało” ze sobą.
Ile kosztuje iFirma?
No dobra, przejdźmy do konkretów, czyli do tego, co pewnie interesuje większość osób najbardziej – ile to wszystko kosztuje. Jednym z powodów, dla których w ogóle zdecydowałem się na iFirma, był właśnie cennik. Nie jest może najtańszy na rynku, ale patrząc na to, co wchodzi w pakiet – wypada naprawdę uczciwie.
Największy plus? Można zacząć praktycznie bez żadnych kosztów.
iFirma daje darmowy plan, w którym da się wystawić do trzech faktur miesięcznie. To świetna opcja, jeśli dopiero zakładasz działalność gospodarczą i chcesz przetestować system bez zobowiązań.
A jeśli potrzebujesz czegoś więcej, to poniżej masz pełny przegląd planów.
iFirma – cennik
Oto aktualny cennik iFirma w formie tabelki:
| Plan / Pakiet | Cena miesięczna | Co zawiera |
|---|---|---|
0,00zł | Do 3 faktur miesięcznie, darmowy CRM i program magazynowy | |
12,50zł | Nielimitowane faktury, CRM, program magazynowy, integracje e-commerce | |
| 49zł | Samodzielna księgowość, automatyczne księgowanie, deklaracje podatkowe, rozliczenia ZUS, raporty finansowe | |
| 149–189 zł | Dedykowana księgowa, pełna obsługa księgowa, rozliczenia PIT, VAT, ZUS, raporty i podsumowania | |
| 650zł | Księgowość pełna, sprawozdania finansowe, CIT, VAT, obsługa pracowników, kontakt z księgowym, raporty i analizy |
Warto też wspomnieć, że iFirma ma 30-dniowy okres testowy, więc każdy plan można sprawdzić za darmo, zanim zdecydujesz się na konkretny pakiet.
Który plan iFirma się opłaca?
To zależy, w jakim momencie jesteś ze swoją firmą.
Ja zaczynałem od darmowego planu i przez pierwsze tygodnie to w zupełności wystarczało. Trzy faktury miesięcznie? Dla świeżo zarejestrowanej działalności – idealnie.
Kiedy firma zaczęła się rozkręcać, przeszedłem na Faktura+ za 12,50 zł miesięcznie.
I szczerze? To najlepszy stosunek ceny do możliwości. Można wystawiać faktury bez limitu, korzystać z CRM-u, magazynu, a do tego wszystko działa płynnie i bez niespodzianek.
Jeśli ktoś ma trochę większą firmę i chce samodzielnie prowadzić księgowość online, to plan za 49 zł też ma sens.
Ale dla większości jednoosobowych działalności gospodarczych najwygodniejsza będzie opcja z biurem rachunkowym i dedykowaną księgową. Takie rozwiązanie kosztuje więcej (około 149–189 zł miesięcznie), ale pozwala zapomnieć o formalnościach i skupić się na prowadzeniu firmy.
Plan dla spółek to już wyższa półka – 650 zł miesięcznie – ale tam w grę wchodzi pełna księgowość, sprawozdania finansowe i kontakt z doświadczonymi specjalistami, więc cena jest jak najbardziej adekwatna.
iFirma – aplikacja mobilna
Aplikacja mobilna iFirma to coś, co na początku traktowałem trochę jak ciekawostkę. Myślałem, że będzie służyć tylko do podglądania faktur albo sprawdzenia salda. A tu miłe zaskoczenie – aplikacja naprawdę daje radę i spokojnie można na niej pracować, nie tylko „zerkać”.
Z poziomu telefonu można wystawiać faktury sprzedażowe, proformy i zaliczkowe, dodawać faktury kosztowe, a nawet zrobić zdjęcie paragonu czy faktury i od razu wrzucić ją do systemu. Działa to płynnie – zdjęcie trafia do panelu webowego, a księgowa (jeśli korzystasz z biura rachunkowego iFirma) widzi je praktycznie od razu.
Mega wygodna sprawa, jeśli często jesteś w terenie albo po prostu nie masz pod ręką komputera. Ja parę razy wysłałem fakturę klientowi dosłownie z parkingu pod biurem – zajęło mi to może minutę.
W aplikacji można też sprawdzić rozliczenia, zobowiązania ZUS i podatki, a system przypomina o terminach płatności. Wszystko działa w czasie rzeczywistym – nie trzeba się logować do panelu przeglądarkowego, żeby zobaczyć, co się dzieje z firmą.
Interfejs jest prosty i czytelny. Nie ma miliona zakładek, nie ma chaosu – i dobrze. iFirma nie próbowała zrobić z aplikacji drugiego „kombajnu”, tylko przeniosła najważniejsze funkcje mobilnie. Dzięki temu całość działa szybko i bez zacięć.
Jedyne, czego mi czasem brakowało, to ciemny motyw (dark mode) i trochę bardziej dopracowany wygląd niektórych list, ale to drobiazgi. Jeśli zależy Ci na tym, żeby mieć firmę dosłownie w kieszeni, to aplikacja iFirma zdecydowanie to umożliwia.
iFirma – kontakt i obsługa
Z obsługą iFirma miałem kilka razy kontakt – głównie przy pierwszej konfiguracji konta i potem, kiedy nie byłem pewien, jak rozliczyć jeden z kosztów. I powiem szczerze: obsługa klienta działa naprawdę dobrze.
Na odpowiedzi z biura rachunkowego nie musiałem czekać długo.
Zazwyczaj wystarczył jeden e-mail albo wiadomość przez czat na stronie i po chwili miałem konkretną odpowiedź, bez zbędnego „kopiuj-wklej” z artykułu pomocy. Ludzie po drugiej stronie naprawdę wiedzą, o czym mówią – widać, że to nie tylko konsultanci, ale osoby z doświadczeniem w księgowości.
Najczęściej korzystałem z czatu na żywo – działa szybko, a pracownicy są bardzo konkretni. Czasami odpowiedź przychodziła w kilka minut, a jeśli temat był bardziej złożony, to po prostu przekazywali sprawę księgowej i dostawałem odpowiedź później mailowo.
Z minusów – kontakt działa tylko w godzinach pracy biura, czyli od 9:00 do 16:00. Dla mnie to nie był problem, ale jeśli ktoś pracuje głównie wieczorami, może to być lekkie utrudnienie.
Oprócz czatu można też pisać na maila: bok@ifirma.pl albo zadzwonić pod numer 71 769 55 81. No i zawsze jest opcja zostawienia wiadomości przez formularz kontaktowy na stronie – wtedy oddzwaniają lub odpisują w ciągu dnia.
Fajną sprawą jest to, że iFirma ma swoje biuro we Wrocławiu (ul. Grabiszyńska 241G), więc jeśli ktoś naprawdę woli załatwić coś osobiście, to też się da.
Podsumowując: kontakt z iFirma oceniam bardzo dobrze. Może nie 24/7, ale szybki, rzeczowy i z ludzkim podejściem. Nie czujesz się jak kolejny numer klienta – i to duży plus.
iFirma czy wFirma – co lepiej wybrać?
To pytanie, które przewija się chyba wszędzie: „iFirma czy wFirma?”. I nie ma co się dziwić – obie platformy oferują bardzo podobny zakres usług: księgowość online, biuro rachunkowe, wystawianie faktur, raporty i wszystko, co potrzebne do prowadzenia firmy.
Korzystałem z iFirma przez rok, a potem przez jakiś czas testowałem wFirmę – i szczerze mówiąc, to właśnie wFirma bardziej przypadła mi do gustu.
iFirma ma swoje mocne strony, zwłaszcza w kwestii biura rachunkowego i jakości obsługi, ale interfejs i logika działania w wFirma są moim zdaniem nieco lepiej przemyślane. Wszystko jest bardziej poukładane, mniej „księgowe” z wyglądu, a bardziej przypomina nowoczesną aplikację online.
Cenowo różnice nie są duże, choć iFirma wypada korzystniej przy samym fakturowaniu – plan Faktura+ za 12,50 zł miesięcznie to naprawdę dobra opcja. Ale wFirma daje więcej swobody, jeśli chodzi o automatyzacje i integracje, co dla mnie było ważne, gdy chciałem część rzeczy zautomatyzować (np. łączenie z bankowością internetową czy eksport danych).
No i finalnie… przesiadłem się na Fakturownię 😅.
Głównie dlatego, że jest po prostu najprostsza w obsłudze. Nie ma tylu opcji, ale robi dokładnie to, czego potrzebuję – wystawiam faktury w kilkanaście sekund i nie muszę się nad niczym zastanawiać.
Podsumowując:
iFirma – najlepsza, jeśli szukasz biura rachunkowego online i chcesz mieć wsparcie księgowej.
wFirma – lepsza dla tych, którzy chcą większej elastyczności, automatyzacji i nowocześniejszego panelu.
Fakturownia – idealna, jeśli zależy Ci na prostocie i minimalizmie.
Każdy z tych systemów ma swoje mocne strony, ale ja ostatecznie wybrałem wygodę i prostotę, więc zostałem przy Fakturowni.
Dla kogo iFirma będzie najlepszym wyborem?
Moim zdaniem iFirma to świetne rozwiązanie dla osób, które chcą mieć wszystko w jednym miejscu – faktury, księgowość, raporty finansowe i kontakt z księgową. To system, który szczególnie dobrze sprawdzi się u:
osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą,
małych i średnich firm, które nie potrzebują skomplikowanych automatyzacji,
początkujących przedsiębiorców, którzy dopiero uczą się ogarniać księgowość,
właścicieli sklepów internetowych, dzięki integracjom z platformami e-commerce,
oraz u tych, którzy cenią kontakt z prawdziwą księgową, a nie tylko z czatem AI czy automatem.
Największą zaletą iFirmy jest to, że możesz zacząć od prostego fakturowania i z czasem rozbudować konto o księgowość online albo biuro rachunkowe. Nie musisz od razu kupować drogiego pakietu – wystarczy zacząć od darmowego planu, przetestować, jak to działa, i dopiero później podjąć decyzję.
Z kolei jeśli prowadzisz spółkę albo masz bardziej rozbudowaną działalność, iFirma też daje radę – oferuje pełną księgowość, tworzenie sprawozdań finansowych i kontakt z dedykowanym księgowym. Ale w praktyce najlepiej sprawdza się przy mniejszych firmach i JDG, gdzie liczy się prostota i bezpieczeństwo.
Podsumowując: jeśli szukasz narzędzia, które pomoże Ci ogarniać formalności, a nie przytłoczy Cię funkcjami, to iFirma będzie bardzo dobrym wyborem. Nie jest to może najbardziej „błyszcząca” platforma na rynku, ale robi dokładnie to, czego potrzeba w codziennym prowadzeniu firmy – bez stresu, chaosu i zbędnych dodatków.
Jak testowałem iFirma?
Nie chcę, żeby ta recenzja brzmiała jak teoria z internetu, więc kilka słów o tym, jak faktycznie testowałem iFirmę. Nie dostałem dostępu od firmy, nie współpracowałem z nimi – po prostu sam wykupiłem pakiet i korzystałem przez rok, prowadząc swoją jednoosobową działalność gospodarczą.
Zacząłem od darmowego planu, żeby zobaczyć, jak działa wystawianie faktur.
Potem przeszedłem na Faktura+, bo trzy faktury miesięcznie to jednak trochę mało.
Po kilku miesiącach, kiedy zaczęło przybywać klientów, wykupiłem księgowość online, a w końcu skorzystałem też z opcji biura rachunkowego z dedykowaną księgową.
W praktyce więc przeszedłem przez prawie wszystkie etapy – od samodzielnego księgowania po pełną obsługę księgową.
Testowałem też aplikację mobilną, bo często pracowałem w terenie i chciałem mieć możliwość szybkiego wystawienia faktury „na kolanie”. Parę razy też sprawdziłem, jak działa kontakt z obsługą – zadawałem im konkretne pytania o rozliczenia, żeby zobaczyć, jak reagują i czy faktycznie pomagają, a nie tylko odsyłają do artykułów pomocy.
W międzyczasie porównywałem iFirmę z innymi systemami – głównie z wFirmą i Fakturownią – żeby mieć jakiś punkt odniesienia. I choć każda z tych platform ma swoje mocne strony, to iFirma na pewno wypada dobrze, jeśli chodzi o stabilność, funkcjonalność i poziom obsługi księgowej.
Podsumowując: to nie była szybka, weekendowa zabawa, tylko realne korzystanie z programu w codziennej pracy. Dzięki temu mogłem zobaczyć nie tylko, co działa dobrze, ale też co momentami potrafi zirytować.
iFirma – opinie klientów
Zanim wykupiłem iFirmę, sam przekopałem chyba pół internetu, żeby zobaczyć, co inni o niej piszą. I szczerze mówiąc – opinie są w większości naprawdę pozytywne.
Ludzie najczęściej chwalą łatwość obsługi, dobry kontakt z księgowymi i to, że wszystko działa stabilnie. W recenzjach przewija się też sporo komentarzy w stylu „mam firmę od kilku lat i nie zamierzam zmieniać” – a to już sporo mówi.
Z drugiej strony, oczywiście zdarzają się też głosy krytyczne. Niektórzy narzekają na to, że część funkcji jest płatna dodatkowo (np. niektóre integracje e-commerce), a inni, że obsługa działa tylko w godzinach biura, co potrafi być kłopotliwe, jeśli ktoś pracuje wieczorami. Ale to raczej pojedyncze przypadki, nie fala hejtu.
Na forach i grupach przedsiębiorców często powtarza się też, że iFirma to świetne rozwiązanie dla osób początkujących – bo system prowadzi użytkownika „za rękę”. Przypomina o terminach, podpowiada, jak coś zaksięgować, i ogólnie daje poczucie, że nad wszystkim masz kontrolę.
Z ciekawości zapytałem też znajomych, którzy korzystają z iFirmy. Większość mówiła to samo: „działa, jest tanio i nie trzeba o niczym pamiętać”.
Kilka osób zwróciło uwagę, że interfejs mógłby wyglądać nowocześniej, ale za to podkreślali, że system jest stabilny i bezpieczny, a dane są dobrze zabezpieczone.
Podsumowując: iFirma ma dobre opinie wśród przedsiębiorców. Nie jest to może program idealny, ale zdecydowanie jeden z najczęściej polecanych w Polsce – zwłaszcza wśród osób prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze.
iFirma – zalety i wady
Jak każdy system, iFirma ma swoje mocne strony i rzeczy, które można by poprawić. Po roku korzystania mam już dość klarowny obraz tego, co naprawdę działa dobrze, a co potrafiło mnie czasem zirytować.
✅ Zalety iFirma
Świetny moduł do faktur. Wystawianie faktur jest banalnie proste, szybkie i działa bezbłędnie. Nie trzeba się znać na księgowości, żeby wszystko ogarnąć.
Możliwość zaczęcia za darmo. Do trzech faktur miesięcznie bez żadnych opłat – idealna opcja na start działalności.
Działa stabilnie i przewidywalnie. Przez cały okres korzystania system nie zawiesił mi się ani razu. Wszystko działało tak, jak powinno.
Darmowy CRM i program magazynowy. Dwa dodatkowe moduły, które u konkurencji są często płatne. Przydatne i dobrze zintegrowane z fakturowaniem.
Biuro rachunkowe z prawdziwą księgową. Można mieć dedykowaną osobę, która zajmuje się całą księgowością i podatkami. Duży komfort psychiczny.
Spora liczba integracji z platformami e-commerce. Świetna sprawa dla sklepów online – wszystko się ładnie łączy i automatycznie generuje dokumenty.
Dobra aplikacja mobilna. Nie jest idealna wizualnie, ale działa płynnie i pozwala faktycznie pracować z telefonu.
Czytelny interfejs i prostota obsługi. System może nie wygląda nowocześnie, ale dzięki temu jest bardzo intuicyjny.
⛔ Wady iFirma
Kontakt tylko w godzinach pracy biura. Od 9:00 do 16:00 – jeśli pracujesz wieczorami, może to być problem.
Niektóre funkcje są dodatkowo płatne. Zwłaszcza w kontekście integracji e-commerce – nie wszystko jest w podstawowym planie.
Brak integracji z Zapierem. Dla osób, które lubią automatyzować procesy, to spory minus.
Ograniczenia w tańszych pakietach. W biurze rachunkowym dla JDG obowiązuje limit 10 faktur kosztowych miesięcznie, co przy większym obrocie jest dość mało.
Ale to tylko moja opinia! Najlepiej samodzielnie przetestować iFirma tutaj.
Moja opinia – czy warto używać iFirma?
Po roku korzystania z iFirmy mogę spokojnie powiedzieć, że to solidny, stabilny i bardzo praktyczny system, który naprawdę ułatwia prowadzenie firmy.
Nie jest to żaden „wodotryskowy” kombajn z setką opcji, tylko konkretne narzędzie, które robi to, co ma robić – wystawia faktury, pilnuje podatków i porządkuje papierologię.
Najbardziej przekonała mnie prostota obsługi. Nawet jeśli nie masz żadnego doświadczenia w księgowości, iFirma prowadzi Cię za rękę – podpowiada, przypomina o terminach i eliminuje ryzyko głupich błędów. To ogromny plus, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają działalność gospodarczą.
Świetnie działa też biuro rachunkowe. Dedykowana księgowa to coś, co daje realne poczucie bezpieczeństwa. W moim przypadku kontakt był zawsze szybki i konkretny – zero odsyłania, zero chaosu.
Oczywiście, nie obyło się bez minusów. Brak integracji z Zapierem, kontakt tylko w godzinach pracy biura i momentami dość „toporny” wygląd interfejsu – to rzeczy, które można by poprawić. Ale szczerze? W porównaniu do tego, jak stabilnie działa system i jak dużo rzeczy ogarnia za Ciebie, to są drobiazgi.
Czy warto? Tak – zdecydowanie warto spróbować. Zwłaszcza że masz darmowy plan i 30 dni testów, więc możesz bez ryzyka sprawdzić, czy to coś dla Ciebie.
Ja sam po roku przeniosłem się na Fakturownię, głównie ze względu na jeszcze prostszy interfejs i fakt, że nie potrzebowałem już pełnej księgowości. Ale gdybym miał wrócić do rozwiązania „wszystko w jednym”, z biurem rachunkowym i kompleksową obsługą, to bez wahania ponownie wybrałbym iFirmę.
Podsumowując – iFirma to nie idealny, ale bardzo dobry wybór. Jeśli chcesz prowadzić firmę bez stresu, mieć porządek w fakturach i wsparcie księgowej na wyciągnięcie ręki, to ten system naprawdę daje radę.
Najczęściej zadawane pytania
Czy iFirma oferuje darmowy plan?
Tak! W iFirma możesz wystawić do trzech faktur miesięcznie całkowicie za darmo. To świetna opcja, jeśli dopiero startujesz z działalnością i chcesz sprawdzić, jak działa system. Po przekroczeniu limitu możesz przejść na plan Faktura+, który kosztuje 12,50 zł miesięcznie.
Jakie są opinie o iFirma?
Większość opinii o iFirmie jest pozytywna. Użytkownicy chwalą ją za prostotę, stabilność i bardzo dobrą obsługę księgową. Minusy? Głównie brak integracji z Zapierem i dość „stary” wygląd panelu. Ale ogólnie to jeden z częściej polecanych systemów dla małych firm i freelancerów.
Czy iFirma jest bezpieczna?
Tak, system jest w pełni bezpieczny. Dane są szyfrowane, a dostęp zabezpieczony hasłem i protokołem SSL. iFirma działa na polskich serwerach i spełnia wymogi RODO. W praktyce – nie miałem nigdy żadnych problemów z bezpieczeństwem danych.
Jak skontaktować się z iFirma?
Najprościej przez czat na stronie (działa w dni robocze od 9:00 do 16:00). Można też napisać maila na bok@ifirma.pl lub zadzwonić pod numer 71 769 55 81. A jeśli ktoś woli klasycznie – biuro mieści się we Wrocławiu, ul. Grabiszyńska 241G.
Czy iFirma jest lepsza od InFakt?
To zależy, czego potrzebujesz. InFakt ma bardziej nowoczesny wygląd i dobrą aplikację mobilną, ale iFirma wygrywa ceną, stabilnością i darmowym CRM-em. Dla osób, które chcą mieć księgowość, faktury i biuro rachunkowe w jednym miejscu – iFirma będzie korzystniejsza.
Czy iFirma oferuje aplikację mobilną?
Tak, i to całkiem dobrą! Możesz z jej poziomu wystawiać faktury, dodawać koszty, robić zdjęcia paragonów i sprawdzać rozliczenia. Działa płynnie, jest przejrzysta i regularnie aktualizowana.
Czy warto zacząć od iFirma?
Tak, istnieje wersja dla biur księgowych, która pozwala na obsługę wielu klientów z jednego konta i automatyzację procesów fakturowania.



