Menu

Jak zwiększyć otwarcia i kliknięcia w e-mail marketingu?

zwiększenie otwarć i kliknięć w email marketingu - wskazówki

Otwarcia i kliknięcia to dwa wskaźniki, od których zaczyna się rozmowa o skuteczności każdej kampanii mailingowej. Problem w tym, że w 2026 roku liczenie ich wcale nie wygląda tak, jak jeszcze kilka lat temu.

 

Apple Mail sztucznie zawyża otwarcia, Gmail i Yahoo od 2024 roku wymagają od nadawców spełnienia nowych standardów, a odbiorcy coraz szybciej odsiewają wiadomości, które nie są pisane z myślą o nich.

Jeśli prowadzisz małą lub średnią firmę, sklep internetowy albo newsletter i chcesz, żeby Twoje maile były faktycznie czytane i klikane, poniżej znajdziesz 9 sposobów, które realnie działają. Nie są to ogólniki w stylu „personalizuj treści”, tylko konkretne decyzje, które możesz wdrożyć w najbliższym tygodniu. 

Zanim przejdziemy do działań, warto zrozumieć jedną ważną rzecz o tym, jak dzisiaj działa open rate.

Zanim zaczniesz: open rate w 2026 roku to już nie to samo co kiedyś

Przez lata współczynnik otwarć był najważniejszą metryką w e-mail marketingu. Jeśli 20% osób otworzyło Twój newsletter, wiedziałeś, że masz przyzwoity wynik.

 

Wszystko zmieniło się w 2021 roku, kiedy Apple wprowadziło Mail Privacy Protection (MPP). Od tego momentu aplikacja Apple Mail pobiera w tle każdy piksel śledzący, co oznacza, że rejestruje otwarcie, nawet jeśli odbiorca w ogóle nie zobaczył wiadomości.

 

Efekt jest prosty i dość brutalny:

 

  • Dawny open rate na poziomie 25–30% w wielu branżach pokazuje się teraz jako 40–45%

  • Realne zaangażowanie wcale się nie zmieniło, zmienił się tylko sposób liczenia

  • Gmail i Yahoo też zaczęły stosować pre-fetching, więc problem nie dotyczy już tylko iPhone’ów

 

Co to oznacza w praktyce? Że jeśli w 2026 roku widzisz w raporcie 35% open rate, nie oznacza to, że 35% odbiorców faktycznie przeczytało Twój mail. Współczynnik otwarć wciąż ma sens, ale głównie jako wskaźnik kierunkowy. Dużo ważniejsze stają się kliknięcia, bo tych systemy prywatności nie zafałszowują. Jeśli ktoś kliknął w link w Twojej wiadomości, to naprawdę go zobaczył i uznał, że warto zareagować. 

Dlatego w dalszej części artykułu mówimy zarówno o otwarciach, jak i o kliknięciach, ale z naciskiem na to drugie.

Jaki open rate i click rate można dziś uznać za dobry?

Żeby realnie ocenić, czy Twoje kampanie są skuteczne, najpierw musisz wiedzieć, z czym się porównywać. Od razu zaznaczam: benchmarki mocno różnią się w zależności od źródła, bo każda platforma liczy je inaczej.

 

Aktualne dane na 2026 rok:

 

  • MailerLite (3,6 mln kampanii): mediana open rate 43,46%, średni click rate 2,09%

  • Omnisend: średni open rate 30,70%

  • ActiveCampaign: średni open rate 39,26%, średni click rate 6,21%

 

Realistycznie, prawdziwy zaangażowany open rate dla większości firm wynosi obecnie 20–30%, a wszystko powyżej jest w dużej mierze efektem pre-fetchingu.

 

Jeśli chodzi o kliknięcia:

 

  • Typowe wyniki mieszczą się między 2% a 5%

  • W e-commerce click rate zwykle jest niższy niż w B2B czy u twórców treści

  • Dla flow automatycznych (porzucony koszyk itp.) CTR bywa wyższy, nawet 5–8% 

Najważniejsza wskazówka: nie porównuj się z uniwersalną średnią, tylko z własnymi wcześniejszymi wynikami. Jeśli w tym miesiącu masz wyższy CTR niż miesiąc temu, Twoja komunikacja działa lepiej, nieważne, ile wynosi „średnia w branży”. 

9 sposobów na wyższe otwarcia i kliknięcia w e-mail marketingu

1. Uwierzytelnij domenę: SPF, DKIM i DMARC to dzisiaj minimum

Zacznę od tematu, który prawie nigdy nie pojawia się w poradnikach o open rate, a jest absolutnie fundamentalny. Jeśli Twoja domena nie jest poprawnie uwierzytelniona, Twoje maile mogą w ogóle nie trafić do skrzynki odbiorczej.

 

Co się zmieniło od 2024 roku:

 

  • Gmail wymaga od wszystkich nadawców konfiguracji SPF lub DKIM

  • Przy wysyłkach powyżej 5000 maili dziennie wymagane są wszystkie trzy: SPF, DKIM i DMARC

  • Wskaźnik spamu musi być poniżej 0,3%

  • Yahoo wprowadziło analogiczne wymogi w lutym 2024

  • Microsoft dołączył do tej listy w maju 2025

  • Od listopada 2025 Gmail zaczął trwale odrzucać niezgodne wiadomości

 

W praktyce oznacza to, że jeśli wysyłasz newslettery z własnej domeny i nie masz ustawionych SPF, DKIM ani DMARC, duża część Twoich wiadomości może wpadać do spamu, a Ty nawet o tym nie wiesz.

 

Dobra wiadomość: większość profesjonalnych narzędzi do e-mail marketingu (GetResponse, MailerLite, Brevo) prowadzi Cię przez ten proces krok po kroku. Wystarczy dodać kilka rekordów DNS u swojego dostawcy domeny. 

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, zajrzyj do panelu swojego narzędzia i poszukaj sekcji „domeny wysyłkowe” lub „weryfikacja domeny”. To najczęściej bezpłatne ustawienie, które potrafi zmienić dostarczalność z 70% na 95%. 

2. Pisz tematy pod odbiorcę, nie pod clickbait

Temat wiadomości to jedyny element, który decyduje o tym, czy odbiorca w ogóle otworzy Twojego maila. Ale uwaga, clickbait już dawno przestał działać.

 

Odbiorcy w 2026 roku mają wytrenowane oko na „LAST CHANCE!!!”, „nie uwierzysz co się stało” i inne próby wyciśnięcia uwagi. Co gorsza, filtry antyspamowe też je wychwytują.

 

Co działa zamiast tego:

 

  • Zamiast „Nowości w naszym sklepie” → „Trzy rzeczy, które weszły do asortymentu w tym tygodniu”

  • Zamiast „Promocja!” → „Twoja cena na zestaw startowy (tylko do niedzieli)”

  • Zamiast „Ważna wiadomość” → „Zmieniamy godziny otwarcia od poniedziałku”

 

Zasady, które sprawdzają się w polskich skrzynkach:

 

  • Długość tematu: 40–60 znaków (dłuższe obcinają się na telefonie)

  • Imię w temacie działa, ale tylko gdy baza jest poprawnie wypełniona (nikt nie kliknie w „Cześć, [imię]”)

  • Pytania generują wyższe otwarcia → „Dlaczego Twoje maile wpadają do spamu?” zadziała lepiej niż „Problemy z dostarczalnością”

  • Unikaj słów-trigerów spamu: „za darmo”, „100%”, nadmiaru wykrzykników, więcej niż 1–2 emoji 

Jedna ważna uwaga: temat musi mieć pokrycie w treści. Jeśli obiecasz w temacie konkretną rzecz i jej nie dostarczysz, odbiorca kliknie „oznacz jako spam” i pogorszy reputację Twojej domeny na kolejne miesiące.

3. Wykorzystaj preheader jako drugi tytuł

Preheader to krótki tekst, który pojawia się w skrzynce zaraz obok lub pod tematem wiadomości. To prawdopodobnie najbardziej niedoceniany element e-maila w Polsce.

Ile miejsca masz do dyspozycji:

 

  • Gmail na telefonie: 40–50 znaków

  • Klient desktopowy: nawet 100 znaków

 

W większości firm preheader pozostaje pusty albo pokazuje pierwszą linijkę treści w stylu „Witaj w naszym sklepie!”, co jest kompletnym marnowaniem miejsca.

 

Dobry preheader uzupełnia temat, a nie go powtarza: 

TematPreheader

Trzy rzeczy, które weszły do asortymentu

Plus mały prezent dla subskrybentów, jeśli zajrzysz dzisiaj

Twoja cena na zestaw startowy

Tylko dla zapisanych do newslettera, do niedzieli 23:59

Jak podnieśliśmy sprzedaż o 40%?

Cały case study w środku, 4 minuty czytania

Nagle mail dostaje dwie warstwy zachęty zamiast jednej. To jedno z najszybszych ulepszeń, jakie możesz wdrożyć, a wiele firm zyskuje dzięki niemu 2–4 punkty procentowe w open rate.

 

W GetResponse, MailerLite i Brevo preheader ustawiasz w zaawansowanych opcjach kampanii. Nie pomijaj tego pola, nawet jeśli się spieszysz.

4. Segmentuj bazę, zanim zaczniesz personalizować

segmentacja listy mailingowej w omnisend

Personalizacja w 2026 roku to dużo więcej niż wstawienie imienia na górze maila. Dodanie „Cześć Anna” praktycznie nic nie daje, bo każdy to robi.

 

Prawdziwa personalizacja zaczyna się od segmentacji, czyli podziału bazy na mniejsze grupy, które dostają inne wiadomości.

 

Najprostsze segmenty, od których możesz zacząć w małej firmie:

 

  • Aktywni klienci – kupili w ostatnich 90 dniach

  • Zimni subskrybenci – zapisani dłużej niż 6 miesięcy, jeszcze nic nie kupili

  • Zaangażowani czytelnicy – otworzyli co najmniej 3 ostatnie maile

  • Nieaktywni – nie otworzyli nic od 2 miesięcy

 

Do każdej grupy mówisz trochę inaczej:

 

  • Do aktywnych klientów → nowości, program lojalnościowy, cross-selling

  • Do zimnych subskrybentów → reaktywacja z konkretnym powodem do powrotu

  • Do zaangażowanych → eksklusywne treści, wczesny dostęp

  • Do nieaktywnych → jedna ostatnia wiadomość z pytaniem „chcesz dalej nas czytać?”

 

Segmentacja brzmi skomplikowanie, ale w rzeczywistości zajmuje kilka minut w dowolnym popularnym narzędziu. Efekt bywa ogromny, bo mail wysłany do 2000 odpowiednio dobranych osób potrafi generować więcej sprzedaży niż ten sam mail wysłany do całych 10 000 kontaktów. 

Jeśli chcesz pójść krok dalej, warto zainteresować się automatyzacją e-mail marketingu, która na bazie segmentów potrafi sama wysyłać spersonalizowane sekwencje. 

5. Projektuj wiadomości pod kciuk, nie pod kursor

podgląd newslettera na urządzeniach mobilnych w edytorze

W Polsce ponad 60% maili jest otwieranych na telefonie. Jeśli Twoja kampania wygląda świetnie na laptopie, ale na iPhonie trzeba ją scrollować w poziomie, właśnie tracisz połowę potencjalnych kliknięć.

 

Zasady mobilnego projektowania w 2026:

 

  • Szerokość e-maila: maksymalnie 600 px (na telefonie renderuje się na 375 px)

  • Układ: jedna kolumna zamiast dwóch lub trzech

  • Czcionka w treści: minimum 16 px (mniejsza jest trudna do czytania)

  • Przyciski CTA: minimum 44 px wysokości (tyle wynosi średnia powierzchnia kciuka)

  • Zdjęcia: zawsze z atrybutem alt, żeby gdy się nie załadują, odbiorca widział opis zamiast dziury

Najprostszy test przed każdą wysyłką: Wyślij kampanię testową na swój telefon i przeczytaj ją leżąc na kanapie. Jeśli coś Cię irytuje albo zmusza do przybliżania, popraw to, zanim naciśniesz „wyślij” do całej bazy. 

6. Postaw na jedno, konkretne CTA zamiast kilku

Typowy błąd w mailach z małych firm to stłoczenie wszystkiego w jednej wiadomości: nowości, promocja, webinar, blog i jeszcze prośba o follow na Instagramie. Efekt jest dokładnie odwrotny od zamierzonego – odbiorca widzi zbyt wiele opcji, nie wybiera żadnej i zamyka wiadomość.

 

Zasada jest prosta:

Jedna kampania → jeden cel → jedno wyraźne CTA.

Jeśli mail ma sprzedać produkt, wszystko w nim powinno prowadzić do tego produktu.

 

Jak pisać teksty przycisków:

 

  • Zamiast „Kliknij tutaj” → „Sprawdź ofertę na zestaw startowy”

  • Zamiast „Więcej” → „Pobierz darmowy przewodnik”

  • Zamiast „Zobacz” → „Zarezerwuj miejsce na webinarze”

  • Zamiast „Przejdź” → „Odbierz 15% rabatu”

 

Wygląd przycisku:

  • Kolor kontrastuje z tłem, ale mieści się w Twojej identyfikacji wizualnej

  • Jaskrawa pomarańcza na czarnym tle w marce pastelowej wygląda jak spam

  • Szerokość minimum 200 px, wysokość minimum 44 px 

Jeśli koniecznie chcesz dodać drugi link, umieść go nisko i jako zwykły tekst, a nie kolejny duży przycisk. 

7. Regularnie czyść bazę z nieaktywnych kontaktów

czyszczenie listy mailingowej i segmentacja w programie getresponse

To chyba najtrudniejsza porada do zaakceptowania dla właścicieli małych firm. Patrzysz na swoje 8000 subskrybentów i myślisz, że to Twój największy asset.

 

Prawda jest taka: 2000 zaangażowanych osób jest warte więcej niż 8000, z których połowa nie otworzyła Twojego maila od roku.

 

Dlaczego to ma znaczenie:

 

  • Algorytmy Gmaila i Outlooka patrzą na engagement

  • Jeśli większość Twoich maili trafia do skrzynek, w których nikt ich nie otwiera, systemy zakładają, że są mało wartościowe

  • Efekt: zaczynają wpadać do spamu też tym aktywnym

 

Brzmi absurdalnie, ale tak to właśnie działa.

 

Co zrobić w praktyce:

 

  1. Raz na 3–6 miesięcy zrób kampanię reaktywacyjną

  2. Wyślij do osób, które nie otwierały maili od 90 dni, wiadomość typu „Nadal chcesz nas czytać?”

  3. Ci, którzy klikną → zostają

  4. Ci, którzy dalej nie reagują po drugiej próbie → usuń z bazy

 

Tak, to boli, ale poprawia open rate i dostarczalność dla wszystkich pozostałych.

Dodatkowa korzyść: w większości narzędzi płacisz od liczby subskrybentów. Usunięcie 3000 martwych kontaktów może obniżyć Ci abonament o kilkadziesiąt złotych miesięcznie. 

Jeśli ciekawi Cię, jak kształtują się koszty w różnych narzędziach, pisaliśmy o tym szerzej w artykule ile kosztuje email marketing

8. Testuj A/B, ale tylko jeden element naraz

Testy A/B to jedno z najpotężniejszych narzędzi w arsenale e-mail marketera, ale tylko wtedy, gdy są zrobione poprawnie.

 

Najczęstszy błąd: testowanie kilku elementów jednocześnie. Zmieniasz temat, zdjęcie i przycisk, jedna wersja wypada lepiej, a Ty nie masz pojęcia, który z tych trzech elementów zadecydował.

 

Zasada jest żelazna: w testach A/B zawsze zmieniaj jedną zmienną naraz.

 

Co warto testować w pierwszej kolejności:

 

  • Długość tematu – krótki i konkretny vs. dłuższy z korzyścią

  • Ton komunikacji – formalny vs. luźny

  • Nazwa nadawcy – imię osobowe vs. nazwa firmy

  • Długość treści – krótki mail z jednym zdaniem vs. storytellingowy

  • Godzina wysyłki – 9:00 vs. 17:00

  • Kolor CTA – zgodny z brandingiem vs. kontrastowy

 

Ważne o wielkości bazy:

 

  • Przy liście 500 osób test 50/50 daje po 250 kontaktów w grupie → statystycznie za mało

  • Przy bazie poniżej 2000 kontaktów testuj rzeczy o największym wpływie (temat, preheader)

  • Pomijaj drobne detale w treści, bo różnice nie będą istotne statystycznie 

testy ab ecomail

Dla mniejszych baz szczegółowo omówiliśmy tę kwestię w artykule o testach A/B w e-mail marketingu

9. Wysyłaj w momencie, w którym Twoi odbiorcy faktycznie czytają maile

perfect timing getresponse

Wbrew popularnym tezom w stylu „najlepszy czas wysyłki to wtorek rano o 10:00”, prawda jest taka, że żaden uniwersalny czas nie istnieje.

 

Dla sklepu z rękodziełem inne godziny działają najlepiej niż dla firmy B2B sprzedającej software. Dla newslettera o rodzicielstwie inne niż dla informacji od księgarni.

 

Jak znaleźć swój najlepszy moment:

 

  1. Wyślij w ciągu miesiąca cztery identyczne kampanie w różnych porach:

    • Poniedziałek 10:00

    • Środa 14:00

    • Czwartek 19:00

    • Sobota 9:00

  2. Porównaj CTR, nie tylko otwarcia

  3. Wyciągnij wnioski i trzymaj się najlepszej pory przez kolejne 2–3 miesiące

 

Funkcje, które robią to za Ciebie:

 

  • GetResponse Perfect Timing – wysyła do każdego subskrybenta w porze, w której zwykle otwiera maile

  • MailerLite Smart Sending – analogiczna funkcja w planach płatnych

  • Brevo Send Time Optimization – dostępne w planie Business

 

Punkt wyjścia dla polskich odbiorców (pamiętaj, to nie reguła):

 

  • Dni robocze: 9:00–11:00 i 17:00–20:00

  • Weekendy zwykle dają niższe open rate, ale wyższe zaangażowanie u tych, którzy otworzą 

Najczęstsze błędy, które obniżają otwarcia i kliknięcia

Poza pozytywnymi zasadami warto wiedzieć, czego nie robić. Niektóre praktyki potrafią niszczyć wyniki, nawet jeśli reszta kampanii jest dobrze zrobiona.

 

Błąd 1: Wysyłka z adresu noreply@ lub newsletter@

Odbiorcy nie lubią rozmawiać z robotami. Wysyłaj z adresu osobowego typu anna@firma.pl albo przynajmniej kontakt@firma.pl. Różnica w zaangażowaniu potrafi być dwucyfrowa.

 

Błąd 2: Brak odświeżania szablonów

Jeśli od dwóch lat wysyłasz ten sam layout z tym samym headerem, odbiorcy automatycznie zaczynają scrollować bez czytania. Raz na kwartał wprowadź drobną zmianę w layoucie, żeby wiadomość wyglądała na świeżą.

 

Błąd 3: Kupowanie baz

Jeśli zastanawiasz się „czy to w ogóle jeszcze ktoś robi”, to tak, i nieustannie płaci za to wysoką cenę:

 

  • Zerowa dostarczalność

  • Blokady u dostawców poczty

  • Potencjalne kary z tytułu RODO

 

W 2026 roku inaczej się nie da – bazy muszą być budowane z dobrowolnych zapisów.

 

Błąd 4: Wysyłka z prywatnego Gmaila lub Outlooka

Oprócz tego, że wygląda to nieprofesjonalnie, od 2024 roku wielu dostawców pocztowych zrzuca takie maile do spamu, bo nie spełniają wymogów uwierzytelniania dla bulk senders.

 

Błąd 5: Brak linku do wypisania się

Od czerwca 2024 Gmail i Yahoo wymagają one-click unsubscribe w każdej kampanii marketingowej. Brak tego linku to bezpośredni powód, żeby Twoje maile trafiły do spamu – i nie ma znaczenia, jak dobra jest reszta kampanii.

Narzędzia, które ułatwiają poprawę open rate i CTR

Żeby wdrożyć to wszystko, potrzebujesz porządnego narzędzia do e-mail marketingu. Poniżej krótki przegląd trzech opcji, które najlepiej sprawdzają się dla małych i średnich firm oraz sklepów internetowych w Polsce.

GetResponse

getresponse strona główna nowa 2026 email marketing

GetResponse to polska platforma z dużym doświadczeniem na rynkach międzynarodowych, w pełni dostępna po polsku. W kontekście zwiększania otwarć i kliknięć to jedno z najbardziej rozbudowanych narzędzi na rynku – oferuje zaawansowane testy A/B na wielu zmiennych jednocześnie, funkcję Perfect Timing, która wysyła mail do każdego subskrybenta w porze, w której zwykle otwiera wiadomości, oraz scoring kontaktów i segmentację behawioralną.

 

Do tego dochodzi ponad 180 szablonów newsletterów, wbudowany AI Email Generator (tworzy kompletny mail na podstawie kilku słów kluczowych) oraz dostarczalność na poziomie około 98%, co plasuje GetResponse w ścisłej czołówce rynku. 

MailerLite

mailerlite strona główna

MailerLite to jedno z najbardziej przyjaznych narzędzi dla początkujących, szczególnie jeśli liczy się dla Ciebie cena. Mocną stroną w kontekście open rate i CTR jest bardzo czysty edytor drag & drop, w którym trudno zrobić kaszany wizualnej, oraz rygorystyczny proces weryfikacji nowych kont.

 

Paradoksalnie ta „upierdliwa” weryfikacja jest ogromnym plusem, bo dzięki niej serwery MailerLite mają nieskazitelną reputację, co przekłada się na wyższą dostarczalność dla wszystkich klientów. Do tego dochodzi wiele szablonów, asystent pisania AI w planie Advanced oraz natywna integracja ze Stripe do sprzedaży produktów cyfrowych. 

Brevo

brevo strona główna programu do email marketingu 2026 nowa

Brevo to propozycja dla firm, które chcą w jednym miejscu mieć więcej niż tylko mailing. Platforma oferuje także SMS, WhatsApp, czat na żywo i proste CRM. Co ważne, model cenowy działa inaczej niż u konkurencji – rozliczenie opiera się na liczbie wysłanych wiadomości, a nie kontaktów.

 

W praktyce oznacza to, że jeśli masz dużą bazę, ale wysyłasz maile okazjonalnie (np. raz w miesiącu), możesz mieć nawet 20 000 kontaktów i płacić za 5000 wysyłek miesięcznie. Brevo bywa wtedy znacznie tańsze niż konkurencja. 

Krok 4. Napisz serię powitalną, czyli pierwsze maile do nowego subskrybenta

Jeśli miałbym wskazać trzy rzeczy, od których warto zacząć jeszcze w tym tygodniu, żeby realnie podnieść otwarcia i kliknięcia, byłyby to te:

 

  • 1. Sprawdź autentykację domeny. Ustaw poprawnie SPF, DKIM i DMARC. To bez porównania największa dźwignia, która nie wymaga zmiany nic w samych wiadomościach. Jeśli dostarczalność jest zła, cała reszta nie ma znaczenia.

  • 2. Wyczyść bazę. Zrób listę kontaktów, które nie otworzyły nic od 90 dni. Wyślij do nich jedną ostatnią kampanię reaktywacyjną, a resztę usuń albo przenieś do osobnej grupy z niższą częstotliwością. Mniejsza i zaangażowana baza to lepsze wyniki dosłownie w pierwszym tygodniu.

  • 3. Przejrzyj swoje ostatnie pięć tematów. Zadaj sobie trzy pytania:

    • Czy opisują konkretną korzyść?

    • Czy mają preheader, który je uzupełnia?

    • Czy mieszczą się w 40–60 znakach?

 

Jeśli nie, poprawienie tego w kolejnych pięciu kampaniach może dać Ci kilka dodatkowych punktów procentowych open rate w ciągu miesiąca.

 

E-mail marketing w 2026 roku jest bardziej wymagający niż kiedykolwiek. Wymaga znajomości technicznych podstaw, psychologii komunikacji i trochę dyscypliny w analizowaniu własnych wyników.

 

Ale jednocześnie nadal jest jednym z najbardziej opłacalnych kanałów marketingowych, z ROI, który potrafi przebić każdą płatną reklamę. 

Jeśli zaczniesz regularnie wdrażać kilka spośród wymienionych sposobów, bardzo szybko zobaczysz, że w Twojej skrzynce coś się zmienia. Subskrybenci przestają uciekać, zaczynają klikać, a maile przestają być tylko kolejną pozycją do odhaczenia w kalendarzu.

I to jest cel, do którego warto dążyć.

4.7/5 - (46 votes)
Udostępnij ten artykuł:
Mikołaj
Mikołaj

Specjalista ds. dostarczalności w e-mail marketingu. Od kilku lat analizuje, co realnie wpływa na to, czy wiadomości trafiają do skrzynki odbiorczej, czy giną w folderze spam. Na co dzień testuje programy do mailingu, sprawdzając nie tylko ich funkcje, ale też skuteczność wysyłki, stabilność infrastruktury oraz wpływ na wyniki kampanii. W swojej pracy skupia się na takich obszarach jak reputacja domeny i adresów IP, procent dostarczalności, konfiguracja zabezpieczeń takich jak SPF, DKIM i DMARC, a także analiza jakości baz kontaktów i testy kampanii przed wysyłką. Ocenia, jak poszczególne narzędzia radzą sobie w praktyce i które z nich najlepiej wspierają firmy w utrzymaniu wysokiej skuteczności komunikacji mailowej. Na MailGrow.pl publikuje recenzje, analizy i praktyczne poradniki dotyczące platform mailingowych oraz optymalizacji dostarczalności. Jego materiały pomagają lepiej zrozumieć od czego zależy skuteczność e-mail marketingu.

Artykuły: 18

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *